dot Strona Główna   dot Zapytanie   dot Forum   dot Kontakt   dot Dodaj do ulubionych
ddd deratyzacja dezynsekcja dezynfekcja
Temat: Robactwo panelowe (?)

Autor: Kasia.O    napisany: 05.12.2006 / 21:51:57   
Umnie też pojawiły się identyczne robaczki,dokładnie zachowujące się tak samo.Kupiłam INSEKTON PYLISTY-cena około5zł.Wsypałam go za listwy panelowe,nie zginęły całkowicie, ale zredukowałam ich ilość.Do dziś nie wiem co to jest i jak to się nazywa,ale mimo ich obecności jeszcze żyjemy.

Autor: magda    napisany: 28.12.2006 / 14:55:25   
Niestety i ja mam ten problem.Najgorsze jest to ,że nikt nie wie co to jest i jak się tego pozbyć.Mam półroczną córkę,która lada chwila zacznie raczkować i biję się żeby nie zjadła tego świństwa.
cechy szcególne tego robactwa to nocny tryb życia, kolor od przejrzystego do ciemno brązowego,małe max 2mm,przy próbie zduszenia jakby odskakiwały,pod lupą mają odwłok,6 nóżek i czułki, ale nie wiem dokładnie bo są cholernie małe.Mam ich mnóstwo i co najgorsze całe mieszkanie w panelach.Zauważyłam też kilka sztuk w łazience.Pomocy!!Może znajdzie się ktoś kto umie pomóc.

Autor: wlodiww    napisany: 21.01.2007 / 11:20:44   
Z waszych opisó wynika, ze to chyba psotnik zakamarnik... Niestety u mnie też się pojawił (mieszkam w bloku a całe mieszkanie w panelach. Mam 9 miesięcznego synka który jest w trakcie zajadania wszystkiego co znajdzie na podłodze.... zamierzam jednak użyć śżrodka ABC na karaczany. Mam nadzieje że pomoże.

PS. Moi niechciani domownicy głównie wędrują po łazience (po ścianach) i po kuchni... ale w pokojach też je znajduje. mam nadzieje że zabije wszystkie te stwory................................

Autor: Maciek    napisany: 31.01.2007 / 19:06:07   
Z państwa opisów rzeczywicie wynika że jest to psotnik. Występuje on w miejscach gdzie zbiera się wilgoć lub jest wyzsza temperatura. Lubi też stare meble i książki. Co do całkowitego zwalczeni to chyba nie ma tekiej możliwości. Polecałbym srodki pyliste przy krawędziach paneli jak i kontaktowe w trudno dostępnych miejscach.

Autor: Marta    napisany: 04.02.2007 / 19:18:14   
Witam,

U mnie tez wystepuja - blok oddany rok temu, panele wszedzie i oczywiscie meble. Upodobaly sobie kuchnie (musialam wyrzucic wszystkie papietowe opakowania, bo sobie na nich siadaja) i lazienke, ale zdarzaja sie w pokojach- ksiazki!!

Pomozcie, czym to usunac? Raid na owady dzialal krotko - wrocily. Niby nie sa szkodnikami, ale glupio co chwila wpatrywac sie w sciane czy nic nie biega, no i tlumaczyc znajomym, ze to nieszkodliwy robaczek... Moze ktos poleci jaki srodek dziala?

Pozdrawiam
Marta

Autor: Marcin    napisany: 05.02.2007 / 9:26:48   
Psotnik zakamarnik... myslalem ze to zart... - ale w sumie udana nazwa, chociaz on nie psoci tylko denerwuje!!

Doszlo w mieszkaniu do podtopienia w lazience i sie pojawily - na razie tylko w lazience i kuchni (chociaz de facto jej jeszcze nie ma - dopiero sie robi)

A te panele mialy byc takie super... a jak zona sie dowie to bedzie je zrywac... ale odbieglem od pytania:

co konkretnie nalezy stosowac - jakie srodki???


Autor: Maciek    napisany: 05.02.2007 / 22:31:42   
Przyznam szczerze że zwalczaliśmy takiego owada jak narazie tylko w magazynach paszowych. Stosowaliśmy do tego środki gazujące. Działało bardzo dobrze. Co do mieszkań to moim zdaniem najlepsze byłoby zastosowanie środków kontaktowych z permetryną lub jej pochodnej. Nie wiem czy stosowanie środków z mikrokapsułami sprawdziło by się w mieszkaniu.
Drodzy Państwo w dzisiejszych czasach gdzie towar spożywczy, ubrania, dywany, meble, książki są przechowywane w złych (brudnych hurtowniach) warunkach nie znajdziemy 100% sposobu na pozbycie się tego owada z domu, możemy zminimalizować jego populację.

Ps. Może ktoś zna skuteczy sposób???? :)

Autor: kiszotireszta@op.p    napisany: 15.04.2007 / 21:57:31   
Widzę,że i tak wiele wiecie o tym owadzie.Bądzcie dzielni i wytrwali.Ja też borykałem się z tym problemem i wiem co to znaczy stojąc przy toalecie wypatrywać czy przypadkiem gdzieś nie idzie.Generalnie zasada jest prosta trzeba użwać dobrego środka ale trzeba też pamiętać że one odżywiają się grzybami.Musicie redukować to a napewno będzie to skuteczniejsze.Im mniej pleśni tym mniejsza populacja.Przesuszajcie mieszkania,Pozdrawiam i powodzenia.

Autor: darunia    napisany: 16.05.2007 / 19:36:19   
A najlepiej ja nie wpada do zupy to po prostu polubić.Mam mrówki to dopiero utrapienie a jedyny dobry środek Safrotin wycofano i nie mogę znaleść powodu.Tępił wszystko co się rusza na czułkach.

Autor: medyk    napisany: 29.05.2007 / 16:38:21   
Proszę o poradę. Wstaje z łózka i jestem cały pogryziony. Na ciele mam pełno małych czerwonych "guzków", które strasznie swędzą. Miesiąc temu byłem na wsi i pracowałem w szopie. Pogryzły mnie pchły (tez miałem takie pogryzienia). Wróciłem do domu i wyprałem wszystkie rzeczy. Niestety dalej coś mnie gryzie. czy to mogą być pchły? CO jest najlepsze na pchły w domu 9w ubraniach, pościeli itd.) Czy elektryczny raid załatwi sprawę? Proszę o pomoc.

Autor: Maciek_DDD    napisany: 29.05.2007 / 19:32:55   

Witam.
Na poczatku prosiłbym Państwa o zakładanie nowych wątków na forum. Jak zaczniemy zadawać pytania w jednym to zrobi się szybko bałagan.
A wracajac do pytania. Czy ma Pan jakieś zwierzeta w domu. Co do prania to skoncentrowałbym się na poscieli, łóżku, fotelach i podłodze. Pchła nie żyje na człowieku tylko się nim żywi :). Wypranie ubrań w sumie może niewiele dać.
Zabieg dezynSekcyjny powinien polegać na oprysku wybranych powierzni bezpiecznym dla ludzi srodkiem. Elektryczny Raid w sumie nie wiem jak działa, ale napewno nie zwalczy, co najwyżej odstraszy trochę komarów i much z zaznaczeniem na trochę :).

Pozdrawiam

Autor: gosia    napisany: 04.07.2007 / 21:19:40   
Drodzy Państwo te robaczki które opisujecie nazywają sie RYBYTKI. Musicie szczególnie dbać o czystosć ,osuszać zalane miejsca i starannie myć podłogę.

Autor: zzz    napisany: 18.07.2007 / 22:42:07   
Ja mam to samo w domu, małe robaczki chodzace po scianach. Chodza głownie po kuchni i łazience. Zauwazyłam ze lubia gazety, kartony i wszelki papier, ale nie chodza po papierowych rzeczach jesli sa na regale gdzies wysoko i odstawione od sciany. Spryskałam mieszkanie preparatem Raid max , wywietrzyłam mieszkanie i miałam spokoj na jakis czas. Zauwazyłam ze sa na klatce w bloku wiec spryskałam okolice moich drzwi i okolice wentylacji w kuchni i łazience. Na razie jest spokoj. Pozdrawiam.

Autor: ania    napisany: 19.07.2007 / 18:17:25   
Witam ja też mam takie robaczki u mnie przebywają tylko w jednym pokoju i nie rozprzestrzeniają się po całym mieszkaniu pomimo,że wszędzie mam panele.Nie wiem jak się ich pozbyć.

Autor: gosia 805    napisany: 19.07.2007 / 23:07:18   
My mamy tez takie robaczki,odkryłam je niedawno.Tylko mam pytanie czy psotnik zakamarnik skacze?.jaki kolor ma pchła???Prosze o odpowiedz.

Autor:    napisany: 19.07.2007 / 23:08:44   
na zakamarnika sprobuje domestosu rozcienczonego w wodzie.Podobno dziala na inne robaki.

Autor: janek    napisany: 04.08.2007 / 21:14:48   
psotnik jest wszędzie już z nim nie walczę

Autor: Kasiulak    napisany: 08.08.2007 / 21:41:14   
Hejki.. ja niestety mam rowniez te robaczki.. myslalam ze jestem osamotniona w swojej walce z nimi.. nie mam juz pomyslu jak sie ich pozbyc..

Autor: derry    napisany: 17.08.2007 / 12:07:21   
U mnie też coś łazi, najwięcej w okolicy kwiatów/parapetów
do tej pory sądziłem że jest to skoczogonek
Podobno niegrożny i żywi się resztkami roślinnymi, ale ja go nie zapraszałem :-(

Autor: beata    napisany: 01.10.2007 / 17:22:31   
witam.ja wlasnie wczoraj tez znalazlam u siebie w komurce te male robaczki.od razu przystapilam to dezynfekcji.wyczyscilam wszystko,polki,sloiki,napoje itp.myslalam ze bedzie ok ale rano przed wyjsciem do pracy zauwazylam ze chodza tez w kuchni i na przedpokoju po futrynie i drzwiach.sa bardzo malutkie i biale,obsiadaja wszystko.jestem zalamana jak to zwalczyc.brzydze sie cokolwiek zjesc.BARDZO PROSZE O POMOC JAK SIE TEGO POZBYC.Z GORY DZIEKUJE

Autor: Damian    napisany: 08.10.2007 / 16:52:27   
Mam podobny proble! Te spryciule są wszedzie. Sikam Raidem wiem że od tego padają tylko czy wszystkie? Może macie jakiś pewniejszy środek? Wszelkie podpowiedzi są mile widziane. Jak sie ich pozbede to opisze jak to zrobiłem ale w tej chwili to sam potrzebuje pomocy. Wszyscy piszą że maja ale nikt nie napisał jak sobie z tym poradził a o to głównie chodzi!!!

Pozdrawiam

czekam na podpowiedzi

Damian

Autor:    napisany: 15.10.2007 / 12:00:27   
u mnie tez

Autor: :]    napisany: 15.10.2007 / 14:50:13   
Jesteśmy po remoncie. Zauważyliśmy, że spod listew panelowych też wychodzą takie same robaczki. Jak sobie z nimi radzić i sie ich pozbyć??

Autor: marta    napisany: 18.10.2007 / 13:37:15   
a ja z kolei mam problem z jakimis szarymi robakami które maja pancerze i sa dość duze wyłazą chyba spod paneli nie wiem co to za robaki nie moge znalezć tego w internecie moze ktoś wie co to za robale i jak sobie z nimi poradzić??

Autor: debora    napisany: 13.11.2007 / 12:15:34   
U mnie zas z fotela rozkładanego wychodzą czasem małe szaro czarne, obłe (jakby w paski, zobaczyłam przez lupę) wijące się dł 3 do 5 milimetr.Wyłażą na jasne przescieradło lub jasną narzutę. Co to może być?

Autor: Rychu    napisany: 26.11.2007 / 11:16:02   
Ja również mialem problem z psotnikiem. Kupiłem Raida na karaluchy i zaczołem oprysk. Z tym że pozdejmowałem listwy meble odstawiłem od ściany i opryskiwałem przed wyjściem do pracy (trochę dusi). I tak 3 razy. Tydzień przerwy i 1 raz. POtem już bez przemeblowania 2 razy. Wypryskałem 3 opakownia ale POMOGŁO psotnika Brak. Życze powodzenia w walce

Autor: mirasty123@interia    napisany: 13.12.2007 / 12:50:03   
Witam.
U mnie niestety też pojawiły się te psotniki. Najpierw w łazience, ale tam zadziałałem Raidemi uciekły. Niestety pojawiły sie w pokojach szczególnie na ścianach sąsiadujących z balkonami (wilgoć ??) oraz w okolicach kuchni. Wychodzą spod listew parkietowych, a konkretnie spod wylewki (poruszają się w izolacji podłogowej przy tzw wylewce pływającej i mogą wychodzić wszędzie gdzie są szpary). Poradzono mi preparat K-Othrine - po pierwszym psikaniu już się nie pojawiły. na wszelki wypadek powtórzyłem, ale podobno jalepiej wziąć silikon i zakleić wszystkie dziury. Zastanawiam się tylko czy one zdechną pod podłogą czy po prostu wyjdą gdzie indziej. Dziwne jest to że te robaki (szczególnie dorosłe) skaczą jak chce sie je złapać ???

jeżeli macie jakieś dodatkowe informacje o psotnikach i o walce z nimi to dajcie znać.

Pozdrawiam.
Mirek

Autor: trance    napisany: 20.12.2007 / 13:17:28   
debora musze cie zmartwic u ciebie sa pluskwy.. :( a to jest cholerstwo znacznie gorsze niz wszystko co do tej pory sie ludzie skarzyli.. :(

Autor: debora    napisany: 25.12.2007 / 16:59:18   
Oglądałam pluskwy w necie, ale te osobniki , które zgarnęłam do pojemnika plastikowego są inne,bardziej budową podobne do rybika, tyko dużo mniejsze i cieniutkie( oglądam przez lupę). Po miesiącu przestały się ruszać, choć dałam im różnych jedzonek jak żyły.Krwistego mięska nie ruszyły.Podejrzewam,ze to może larwy mola żyjącego w tapocerce fotela, bo właziły w meszek wełny,wydzielały na dnie pudeka jakąś lepką ciecz.Jak będzie mróz, fotel wystawię na balkon może sprawę załatwi.

Autor: Bartosz bfp@o2.pl    napisany: 02.01.2008 / 7:35:07   
Witam.Mam pytanie. Dzisiaj jak rano wstalem, na mojej poscieli spotkalem kilkanascie malych robaczkow. Ich dlugosc to ok. 1 mm . Maja raczej ciemny odcien, ale jezeli je zabijalem na bialej poscieli pozostawialy czerwony odcien. Czy to psotnik?
Pogryziony sie nie czuje, ale po walce z prusakami( wygranej) nie zamierzam spac z kolejnym swinstwem.
Prosilbym o pomoc. z gory dziekuje

Autor: debora    napisany: 07.01.2008 / 10:39:22   
trance- te robaczki widziałam tylko 2 razy, w odstępie 1 roku, zawsze w pażdzierniku.Fotel jest mało używany, ale stoi przy oknie. Wystraszono mnie tymi pluskwami, ale nic mnie nie gryzło, choć śpię w tym pokoju, a robaczki najbardziej podobne w necie do larw komara, na ogonku mają też takie dwa włoski(widać to przez lupę)są bardzo cieniutkie, nie owalne.Pluskwa jest bardziej okragła.Mimo wszystko przejęłam się i ciągle zaglądam do tego pudełka co z tego wyrosnie.dałam im nawet kroplę krwi, ale nie zareagowały.Nadal nie wiem co to jest.

Autor: debora    napisany: 10.01.2008 / 22:05:25   
trance- zauważyłam,że moje robaczki rozmnożyły się, są 3 młode takie same jak te które zgarnęłam w połowie pażdziernika do przezroczystego pudełka tz. malutkie ciemne niteczki( gołym okiem 2- 3 mm długie i 1 mm cienkie, takie zwinięte)a te stare zrobiły się przezroczyste w jakby zółto szare poprzeczne paski, wplątały się w mech wełny i tak tkwią nieruchomo. No i co to może być? Pisałam już,że mają kształt rybika, ale są badzo cieniutkie i malutkie, poruszają się bardzo wolno. Czy nadal będziecie mnie straszyc pluskwami?

Autor: debora    napisany: 17.01.2008 / 14:48:15   
bartosz- wejdź na grafike w googlach, wpisz bed bugs, sprawdź czy masz podobne robaczki w różnym stadium,ja się napatrzyłam, te u mnie mają inne proporcje, nie ma w nich nic z koloru czerwonego.

Autor: marta    napisany: 24.01.2008 / 17:02:00   
mam pchly w domu po poprzednich lokatorach robili dezynfekcjie ale one dalej sa co robic

Autor: debora    napisany: 26.01.2008 / 22:07:45   
trance- miałam trochę czasu i znalazłam te moje robaczki, nawet małego chrząszcza zgarnęłam z firanki do słoika. Nazywają się " Attagenus pellia" identyczne jak na zdjęciach.

Autor: jolka    napisany: 20.02.2008 / 15:59:45   
Kochani-mnie rowniez dotknelo to co Was.Mam robaki w kuchni.Pojawiają sie tylko na oknie-pcv w szafkach nie ma ani w pokojach.Wyglądaja jak male czarne kropki jakby w ksztalcie trojkata.Nie fruwają nie skaczą tylko wolno chodzą.Dostaje obsesji bo nic nie robie tylko stoje przy oknie i wypatruje skąd mogą wychodzic.Sasiadlka sugeruje ze to moze z drzew ktore stoją za oknem ale jak mam zamkniete tez są.Na scianach mam panele ale tam ich nie widac.Mam tez kwiaty-przejrzalam je-nie ma.Pomozcie moze ktos wie co to za swinstwo?Najczesciej wychodzą pod wieczor-pozdrawiam i z gory dziekuje

Autor: jolka    napisany: 21.02.2008 / 19:17:38   
Kochani to ja jeszcze raz-zauwazylam ze te robaki maja skrzydelka jakby czerwonawe ale nie fruwają.Mam duzo kwiatow w kuchni czy to od tego?pomozcie!prosze

Autor: Magda    napisany: 03.03.2008 / 2:22:00   
Witam
Mieszkam w kamienicy na parterze i u mnie łażą takie małe robaczki, całe szare jakby z pancerzykiem, największe mają długość 1 cm.. nie mam pojęcia co to jest, unikają ludzi i siedzą głównie pod meblami ale często też wyłażą... powiedzcie proszę co to za świństwo!!

Dziękuje

Autor: debora    napisany: 03.03.2008 / 12:43:42   
Magda, wejdź na grafike i zobacz ,m oże to takie jak spotkaam u mnie.Larwy są bardziej przerażajace niż te małe chrząszcze (anttagenus,nazwe pisałam trochę wyżej na forum)

Autor: Magda    napisany: 03.03.2008 / 21:15:41   
To nic z tego co piszecie kochani... moi lokatorzy to takie małe szare zwykle.... często sie je pod kamieniami spotyka... nie wiem co robią w moim domu i nie wiem jak je wykurzyć.. moja córka mówi na nie pancerniki...

Autor: marta    napisany: 13.03.2008 / 9:37:54   
no właśnie co z tymi szarymi robakami z pancerzem u mnie też one wyłażą już nie wiem jak z nimi walczyć.Co to właściwie za robaki?

Autor: Danio    napisany: 17.03.2008 / 0:37:43   
Też mam ten problem z Rybitkami. Miałem je pod komputerem i w wc. Uzyłem jakiegoś preparatu na nie który dostałem w Castoramie. Pod komputerem je wytępiłem ale w łąźięce wróciły. Niestety nie umiem znowu dostać tego preparatu.
Ostatnio zaczołem eksperymentować z preparatami. Puki co wyszło że Undofen do nóg je szybko tępi. Jedno psiknięcie i padają.

Autor: Gonia    napisany: 17.03.2008 / 18:26:05   
Witam

proszę o pomoc i radę. Mam ten sam problem. Mieszkam 3 miesiące w nowym dopiero zbudowanym bliźniaku. Jakieś 2 tyg temu zauważyłam na piętrze małe białe robaczki wychodzące spod listew przy panelach. Są malutkie ale różnej wielkości, om 1mm i mniejsze, mają główkę, owalny tułów i jakby czułki. Uciekają dość szybko pod listwy gdy podchodzę.Malutkie mają biały kolor ale większe są czasem lekko brązowe. Nie zauważyłam żeby skakaly. Na dole, gdzie jest salon (też panele) i kuchnia ich nie ma. U góry natomiast łażą głównie na podlodze (wszędzie panele) przy listwach. Z opisów innych pasuje mi to na psotnika ale nie jestem pewna. Bałam sie ,że mogą to być młode karaluchy, ale nie znalazłam niczego na temat młodych białych karaluchów. Czy mogłam to robactwo przynieść w kartonach podczas przeprowadzki? Dodam ,że jakiś czas mieszkałam u mamy gdzie zdarzały się karaluchy (pojedyncze sztuki) a ja trzymałam większość rzeczy w kartonach.

Proszę o radę, czym to zwalczyć.

Pozdrawiam

Gonia

Autor: marta    napisany: 21.03.2008 / 13:25:16   
Magda! te szare robaki z pancerzem to stonogi żyją w wilgotnych miejscach także pod panelami

Autor: zuza    napisany: 13.04.2008 / 19:26:55   
Gonia, u mnie po drewnianej klepce podłogowej też spacerują takie małe chrząszcze, jak się ich dotknie to kurczą się i udają paproszka wielkości maku, a potem biegną. Znalazłam też chyba ich larwy, takie małe ruszające się niteczki co mają nóżki. Na razie nic nas nie gryzie, też nie wiem co to jest, jak się nazywa, czym to się tępi.Jak jest słońce to idą w stronę okien, do światła. Nazbierałam ich ze 20 do słoika.Oglądam przez lupkę,są ciemno brązowe,łepek mają czarny z czułkami.

Autor: iza    napisany: 14.04.2008 / 22:13:17   
polecam...długo szukałam tych informacji,mam nadzieje że się przydadzą
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stonoga
http://zurada.itl.pl/krocionogi_stonogi.htm
http://www.storczyki.org.pl/forum/wiadomosc.php3?forum=storczyki&watek=21597&nr=21618&ofs=8

Autor: Vacre    napisany: 15.04.2008 / 14:51:49   
Witam,
to,ze latają jakies robale to jeszcze przezylam ale dzisiaj do szafy sie dogrzebałam,gdzie kilka miesiecy nie zagladalam i okazalo sie ,ze na moich czarnych marynarkach sa jakies dziwne malusienkie kuleczki ( chyba jajka:-) i dziwna jakby pajęczynka drobna gdzieniegdzie. Nie wiem czy to mole ale jest obrzydliwe. Pomocy! Jak to zwalczyc i co to jest??

Autor: Ela    napisany: 11.06.2008 / 23:00:16   
Witam wszystkich tak czytam i mam podobny problem do waszego w mieszkaniu w kturym mieszkam od romu jest mała wilgos i tez mi sie pojawiły takie małe robaczki jak wy to nazywacie psotnik powiedzcie jak to zwalczyc bo to jest ochydne wciaz chodzic i szukac i zabijac a do tego czasem to jeszcze skacze

Autor: imek    napisany: 18.06.2008 / 13:03:36   
witam, mam podobny problem , u mnie te robaki są malutkie i całe czarne, jak na swoją wielkość sa szybkie i uciekaj gdy ich chce złapać. A i wyłażą z pod segmentu w kuchni ,i się chowają spowrotem (podłoga jest w płytkach). ktoś wie co to jest.????

wiem jeszcze że muchozol na nich działa.

Autor: rob    napisany: 17.08.2008 / 13:39:11   
U mnie też są te małe robaczki.Z tego co tu czytam to jest to psotnik. Mam parkiet jesionowy i wykończony jest listwami plastikowymi. Mieszkam w domu jednorodzinnym od 18 lat. Dwa lata temu zmieniliśmy okna ze starych drewnianych na plastiki. Po pierwszej zimie w jednym pokoju na szpaletach przy oknie i drzwiach balkonowych wyszła wilgoć. Na wiosnę poprawiłem to -od nowa zapiankowałem lecz dalej to samo. Na szpalecie przy parkiecie mam grzyba na ścianie. Musze docieplić dom to może to sie zakończy. Ale powracając do tematu to jak zaobserwowałem od czasu pojawienia sie wilgoci w domu spod listew wychodzą te robaki są małe ok 2 mm długości . jak dobrze się wpatrzę to widać całe rodzinki mikroskopijnej wielkości. Wychodzą i siedzą na szpalecie drzwi wewnętrznych na korytarz - i tam jak je zobaczę to zabijam palcem. Ale one cały czas od nowa się pojawiają. Macie jakiś dobry środek na ich zwalczenie????? pozdrawiam.

Autor: Greg    napisany: 19.08.2008 / 23:53:16   
http://www.nomorepests.co.uk/Booklice.html Dla znających angielski.
Polska nazwa to gryzki i żyją w wilgoci i niewentylowanych pomieszczeniach. Sami z nimi walczymy.

Autor: EchAch    napisany: 22.08.2008 / 15:57:10   
Psotnik to też mój problem - nowe mieszkanie, panele, nowe meble... Raid pomaga tylko na chwilę :/ Link do zdjęcia moich współlokatorów:
http://img355.imageshack.us/my.php?image=psotnikzu9.jpg

Autor: andrzej    napisany: 26.08.2008 / 0:27:14   
Witam,

ja chyba tez padlem ofiara psotnika, choc ciagle sie zastanawiam czy to nie pchly, ale nie mam zadnych zwierzat i nie mialem wiec nie wiem skad moglyby sie one wziac. Osobniki wygladaja podobnie jak na zdjeciu powyzej, jednak wydaje mi sie ze maja krotsze nogi i bardziej zgrybiony odwlok, wiec porownujac do zdj pasuje mi do pchly.
Pogryziony raczej nie jestem choc zdazaja sie pojedyncze swedzenia, ale rownie dobrze moga to byc komary ktore czasami lataja.
Mieszkanie ma 2 lata i oczywiscie panele. Robaczki sa tak male ze ich nigdy nie widzialem. Zauwazylem podczas remontu gdy kleilem tasmy przy listwach. Teraz widze je tez w korytarzu, w innych pomieszczeniach wole nie sprawdzac :)
Pytanie jak rozpoznac czy to pchla czy psotnik.
Mlode osobniki sa tak male i niemal przezroczyste. Starsze sa widoczne, jakby lekko czerwonawe/brazowawe.
Udalo mi sie jednego zlapac zywcem, ale nie mam takich mocnych szkiel zeby mu sie przyjrzec. Czy sa jakies miejsca/firmy gdzie moglbym dac takiego owada do zbadania?
Jak je wytepic?

Dzieki za porady

Autor: rafal    napisany: 18.09.2008 / 20:19:57   
Standart nowe mieszaknie i mnóstwo małych robaczków. Szcegolnie w łazience kierują sie w strone paieru mozna ich upolowac po nocy od kilku do kilkunastu sztuk. Mam małe dzieci wiec nie próbowałem zadnych oprysków. Po wylaniu pod wanne domestosu na chwile znikneły ale szybko powróciły.
Moze ktos znan jakis spsosob babciny na nasze psotniki?

Autor: IS    napisany: 22.09.2008 / 0:13:53   
w mojej łazience też pojawiły się psotniki (to chyba one). Chcę się ich pozbyć ale bardzo trudno jest osuszyć moją łazienkę, jest to prawie nie możliwe. Pryskam trochę czerwonym Raidem ale boję się czy raid oprócz robakom nie zaszkodzi też mi? Co robić?!

Autor: Paula    napisany: 22.09.2008 / 17:19:08   
Okolo rok temu, mniej wiecej w pazdzierniku-listopadzie pojawily sie u nas w mieszkaniu rybiki i takie malenkie brazowawe robaczki.
Rybiki glownie w lazience, ale tez 3-4 na scianie w salonie, jeden na przedpokoju, na podlodze w sypialni... a najgorsze, ze takze w kuchni! Rano lub w nocy gdy weszlo sie do kuchni, to uciekaly po blacie nawet! :(((
Nie bylo ich ram duzo, ale jestem bardzo obrzydliwa i wpadam w panike gdy widze robaki w kuchni lub gdziekolwiek w poblizu jedzenia.
Rozstawilismy domki z czyms co mialo je zatruc - pomoglo, przez jakis czas sprzatalam trupki.
Ale przy okazji odkrylam ze na scianach ci na kontaktach elektr. chodza sobie jeszcze takie calkiem malenkie robaczki (sa prawie niewidoczne, czasem brazowe z bardziej kulistym odwlokiem, czasem ciemniejsze bardziej podluzne, bardzo szybkie). Te bardziej kuliste wygladaly jak najedzone - mialy od ok. 0,5 mm - 2 mm. Zabijalam je - na bialej scianie daly sie zauwazyc. Tym bardziej, ze od czasu pierwszego rybika rozgladalam sie po calym mieszkaniu z obrzydzeniem i ogladalam kazda kropeczke na scianie itd. :(
Spryskalam wszelkie zakamarki preparatem na insekty, przy okazji sama siebie podtrulam... To pomoglo, zaczely sie cieple dni i juz ich nie spotkalam.
Spokoj byl przez cale lato, ale dzis znowu je znalazlam :(
Chcialam zrobic rano kawe i w kubku jeden chodzil. Obejrzalam inne kubki i szklanki i odkrylam kilka kolejnych, takze po prostu na polce w szafce. Na scianie kilka chodzilo po fugach miedzy plytkami, w szafce pod zlewem - PELNO!
Trzymam tam tylko jedzenie w puszkach i sloikach. Chodzily po tych puszkach, pod nimi pelno... wyrzucilam wszystko, a szafke wytarlam octem.
Po chwili znowu sie pojawily :( zabijalam kazdego kolejnego, ale one wciaz wychodza :( w szufladzie z foliami, woreczkami itp. byl jeden taki "spasiony", na prowadzeniu szuflad tez bylo ich duzo.
Podejrzewam ze to wina mebli :((( Mam wrazenie ze wychodzily z miejsc spod okleiny polek w szafkach.
To mieszkanie wynajmujemy i meble sa w wyposazeniu - nie sa nowe, a kuchnia jest "slepa".
Czy ktos mial podobny problemi? czy one moga pojawiac sie tylko w zime?
Nie mam pojecia czy sa to mrowki, czy psotniki zakamarki, czy jeszcze jakies inne :((( Jestem zalamana...


Autor: sky    napisany: 05.10.2008 / 23:26:06   
Ja za to mam zagwozdkę. Byłem w pewnym miejscu i czułem, jak coś po mnie łazi. Wróciłem do domu, zrzuciłem ubranie, wykąpałem się ... ale nadal mam takie uczucie.W miejscu gdzie byłem podobno są pchły, ale obejrzałem się dokładnie i żadnej nie znalazłem, nawet przelotem. Kupiłem nawet spray na pchły i opryskałem całe mieszkanie. Pomogło, ale tylko na 2 dni ... chociaż miało działać przez 6 miesięcy. Ktoś wie może, co to jest ... nie widać, ale czujesz jak po tobie chodzi, czasem gryzie, a jak próbujesz złapać w tym miejscu to nic nie ma ... czasem malutkie, twarde białe kuleczki wielkości ułamka milimetra, ale może to po prostu naskórek się złuszcza...?! HELP!!!!

Autor: Maciek_DDD    napisany: 07.10.2008 / 16:08:00   
Mam rozumieć ze skoro w poprzednim mieszkaniu były pchły to było i zwierzę ???/

Autor: Nuna    napisany: 08.10.2008 / 9:16:32   
Ja tez mam podobny problem z psotnikami, mam je wszedzie w całym mieszkaniu, chodzą po ścianach i po podłodze, w jednym pomieszczeniu mam tylko panele (kuchnia) a takto płytki i parkiet drewniany (napewno ma juz kilkanaście lat), są takie blado brązowe/pomaranczowe widoczne na ścianie i małe i duze, ja jak narazie nie wiem czym je tępić wiec pryskam perfumami i pojedynczo sie je zabiaja ale niestety pojawiają sie kolejne, słyszałam o rajdzie ale jeszcze nie próbowałam. Może ktoś z was wie jak sie tego pozbyć?? prosze jak tylko wiecie to piszcie na mail nukusia83@o2.pl z góry dziękuje i pozdrawiam

Autor: MARIOLA    napisany: 08.10.2008 / 22:19:24   
Witam
Ja mam rowniesz problem z robaczkami.Mieszkam tu niedlugo ale od pewnego czasu pojawily sie one....sa pod panelami w calym mieszkaniu.Dzisiaj znalazlam je rownierz w szafie miedzy ubraniami,butami wszedzie sa tam gdzie jest ciemno i mieko sa wlochate i zrzucaja pancerz(bardzo cieniutkie)niemam pojecia co to w sklepie pokazywalam je(chcac cos na nie kupic)to powiedziano mi ;cos takiego pierwszy raz widze;prosze o pomoc.A na doklatke mam male dziecko.Ratujcie.....

Autor: sky    napisany: 10.10.2008 / 1:52:55   
Do Maciek_DDD
No niezupełnie. W pracy mam jedno takie miejsce, gdzie pewnie ktoś coś przyniósł. Stoi tam pułapka na pchły (taka lampka z zapachem i klejem), ale przez tydzień może się jedna złapała. I chyba to coś na ubraniu przyniosłem do domu ... co dzień kupuję spraje, pryskam i jest spokój na trochę, ale za jakiś czas znowu coś zaczyna łazić. Nie znalazłem śladów ugryzień, ani nie udało mi się tego złapać ... ba nawet zobaczyć w przelocie. Więc nie wiem, co to jest. Jedyna zmiana jaką obserwuję to białe, twarde mikro kuleczki gdzieniegdzie na skórze (w miejscu gdzie coś mnie swędziało). Co to jest i jak mam się tego pozbyć? ... bo jeszcze chwila i uwierzę, że coś ze mną jest nie tak i to tylko moje urojenia.... HELP!

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 23.10.2008 / 10:03:54   
ja własnie od pewengo czasu widze takie malutkie białe robaczki, zasem są ciemne chodza w łażieńce koo wanny, zlewu, koło okna w sypilani też dzić 3 sztuki zabiłam co to może byc??? pozdrawiam

Autor: Nuna    napisany: 24.10.2008 / 8:00:36   
Hej! 8.10.2008 pisałam tutaj ale niestety nikt mi nie odpowiedział, ja mam na pewno psotniki - blado brązowo pomarańczowe, dorosły juz brązowy, skaczą jak sie do nich zbliży ktokolwiek. powiem Wam ze zastosowałam coś o czym tu juz ktoś powiedział, jest to RAID MAX 3 w 1 takie pomarańczowo brązowe opakowanie (koszt ok 12-13 zł). jest on na wszelkiego rodzju insekty, zabija nawet muszki i komary na miejscu.ja go akurat dojrzałam w supermarkecie careffour, ma długie działanie, trzeba wypsikac miejsca gdzie lubią chodzic i zostawic pomieszczenie zamkniete itp. (czytajcie na opakowaniu) i pamietajcie ze psotniki zostawiaja jaja na scianach prawie przy suficie, je tez spsikajcie (nie wdychajcie tego bo to dusi i głowa boli) !! jak narazie ich nie mam ale musze być czujna ;) NAPRAWDE DOBRE przynajmniej na jakiś czas;);) pozdrawiam i życze wszystkim zeby sie pozbyli tych "domowników"

Autor:    napisany: 24.10.2008 / 8:01:46   
dorota23pnaaaaa
asz na pewno to co ja wiec zobacz co napisałam ciut wyżej, pozdrawiam

Autor: Nuna    napisany: 24.10.2008 / 8:02:21   
dorota23pnaaaaa
masz na pewno to co ja wiec zobacz co napisałam ciut wyżej, pozdrawiam

Autor:    napisany: 24.10.2008 / 8:04:40   
Paula przeczytaj co wyżej napisałam, moze spróbuj tego co ja o ile nie próbowałaś tego wcześcniej

Autor: Nuna    napisany: 24.10.2008 / 8:05:06   
Paula
przeczytaj co wyżej napisałam, moze spróbuj tego co ja o ile nie próbowałaś tego wcześcniej

Autor: Delma123    napisany: 24.10.2008 / 8:54:42   
Witam. Mieszkam w bloku od 3 lat.Przes tygodniem zauważyłam w mące, i innych produktach maleńkie robaczki 1mm koloru jasnobrązowego do szarobrązowego. Odrazu wszystko wyrzuciłam i wymyłam szafki, ale to nic nie dału, więc kupiłam płytkę owadobójczą GLOBOL (niestety ona działa na powierzchni 16 m2) i w kuchni wyzdychały są jeszcze jakieś nie mrawe ale pojedyńcze sztuki. Wczoraj odkryłam jednak, je także w łazience i w pokoju - chodza po ścianach. A najgorsze co mnie przeraziło to to, że było ich mnóstwo - po prostu setki w doniczce w dracenie. Od razu mi się przypomniało że w sieropniu kupiłam ziemię w NOMI i przesadzałam kwiatki i na wszystkich pojawił się taki żółto brązowy nalot, a na ziemi w dracenie jeszcze pleśń. Dzisiaj mam zamiar kupić jeszcze trzy płtyki i postawić. A na te kilka dni przeprowadzam się do mamy. Mam nadzieję że to wyzdycha...Tylko co to jest.?

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 24.10.2008 / 22:12:11   
kurcze to to włazieńce to pewnei psotnik, ale ja niemogę zabardzo raidem pryskać bo mam małe dziecko ,a wie ktoś co to jest to zaś mam w kuchni w szafkach, i za szafkami na ścianie chodzi

tu jest link do zjecia

http://dorotunia23.eu.interii.pl/hpim31831280x768vm2.jpg

prosze napiscie co to jest zaznacza nie widziałam tego w żadnych produktach żywnościowych

Autor: Anna    napisany: 25.10.2008 / 22:09:02   
Przeczytałam wszystkie wpisy na forum. Mam problem z psotnikiem zakamarnikiem. Ten insekt nie daje mi spać. Jest dużo wpisów poświęconych temu jak pozbyć się psotnika. Ale czy jest jakiś sposób dzięki któremu definitywnie pozbędę się tego insekta. Chciałabym, żeby wypowiedział się jakiś fachowiec. Poza tym mam małe dziecko i boję stosować się niektórych środków. Dziecko raczkuje i boję się niektórych środków chemicznych do buzi. Insekty są męczące. Są w całym mieszkaniu. Co najgorsze pojawiły się w produktach spożywczych. Dlatego nie można ich lekceważyć, bo z czasem będą wszędzie. Czekam na jakieś spostrzeżenia. Pozdrawiam

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 26.10.2008 / 21:28:41   
prosze powiedzdcie i co to jest to jest na tym zdjęciu w linku powyżej

Autor: Nuna    napisany: 30.10.2008 / 7:14:08   
Doroto
ja tez mam małe dziecko ale spsikałam wszedzie tzn po koleji w pomieszczeniach i wyszłam z domu z dzieckiem zeby sie przewietrzyło, jak narazie działa, przy okazji zobaczyłam ile miałam komarów muszek i pająków w domu bo wszystko pozabijało;) tak jak mówie widziałam 2 rodzaje RAID MAX, polecam czerwono-brazowo-pomaranczowy zabija WSZYSTKO!!! pozdrawiam

Autor:    napisany: 30.10.2008 / 7:17:03   
Delma123
masz prawdopodobnie to co ja miałam! czytaj moje wpisy od 24.10.08, pozdrawiam

Autor: Nuna    napisany: 30.10.2008 / 7:18:13   
DELMA123 sorki te wpisy mam od 8.10.08

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 30.10.2008 / 10:14:31   
a widziałas to zdjecie to jest to samo??? i co z ty zrobiłaś wiesz już może co to jest

Autor: Nuna    napisany: 04.11.2008 / 12:40:06   
Delma nie jestem pewna czy to samo, napewno podobne, zdjecie mi tego nie pokazuje zbyt dokładnie, spróbuj raid max pomaranczowy, to wybija wszystko;) pozdrawiam

Autor:    napisany: 04.11.2008 / 12:40:49   
wpis wyzej miał być Do Doroty, sorki, pozdro

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 04.11.2008 / 22:05:12   
no dzięki już to zrobiłam wypsikałam kuchnie za szafkami tam gdzie to było tym rajdem max na karaluchyi zobaczymy tylko chchiałabym wiedziec co to może być, acha jak odsunełam szafkę tam było starsznie brudno i coś rozlane tak jakby jakiś miód czy oś takiego

Autor: asia    napisany: 07.11.2008 / 14:26:47   
Robaki w moim domu maja kształt jakby łezki na początku były w łazience w koncy zrobiliśmy generalny remont i było ich całe stado pod kafelkami na podłodze, ale etraz kiedy mamy kafle na scianach i podłodze ciagle je widze, nie wiem z kąd wychodzą. Sa obrzydliwe jak sie je poruszy to szybko biegaja maja wąsy i szrawy czarny albo przesroczysty odcień. Ostatnio znalazłam jednego w pokoju na parapecie. To obrzydliwe w nocy jak wstaje pisiu wypatruje ich na podłodze w łązience. Bo w nocy wychodza. Juz nie wiem czym mam je usmiercic ciagle się pojawiaja. a przeciesz to nowy blok i nie mam wilgoci w nim . To obrzydliwe jak sobie pomyśle ze taki robal wchodzi na mnie gdy śpie i włązi mi do ucha albo nosa.Ostatnio tez mnie wszystko swedzi mam małe bąbelki krostki strasznie swedza i w jednym miejscu wystapuja 3 -4 obok siebie. MOze jakies pchły to wstretne nienawidze tego

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 07.11.2008 / 21:59:11   
zależy jak duże masz te robaczki?? bo jeżeli mają z 2 mm to napewno to jest gryzek inna nazwa psotnik, a jeżeli sa wieksze to to napewno prusaki lb karaluchy, wypsikaj mieszkanie raidem i wyjdz na spacer i wywietrz

Autor: Maciek_DDD    napisany: 12.11.2008 / 18:53:07   
Drodzy Państwo nie przesadzajmy z tym RAIDem. Może i na psotnika to wystarczy ale na pewno nie na prusaka. Permetryne używanę w tym środku można by porównać do paracetamolu dla ludzi. Stężenie też jest za małe.
W sumie to nie stosowałem tego środka. Możne to rzeczywiście "dobry środek".

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 12.11.2008 / 21:07:25   
co to karaluchów to się zgadzam że on nie pomoze bo w wcześniejszym mieszkaniu miałam prusaki iten rajd nic nie dawał, a na te psotniki jeszcze go nie używałam

Autor: Anna    napisany: 19.11.2008 / 23:25:46   
Witam,

czytałam Państwa wpisy i postanowiłam się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Mam psotnika zakamarnika i regularnie stosuję Raid. Wielokrotnie opryskiwałam całe mieszkanie i robię to nadal (głównie zakamarki, listwy, rogi ścian, powierzchnie przy odpływach wody).
Jednak z moich spostrzeżeń wynika, że psotnik ciągle mieszka w moim domu. Nie widzę zmian po zastosowaniu raida, a systematycznie go używam. Jestem na etapie szukania innych sposobów pozbycia się tego robaka. Przestrzegam, że ignorowanie psotnika skończy się tym, że wejdzie wszędzie, tj. w mąkę, cukier, ubrania itp. Wiem, bo już mnie to spotkało w poprzednim mieszkaniu. Przeprowadziłam się do nowego bloku i tutaj też jes psotnik. Jest wszędzie, bo czasem zauważam go na klatce. Jeśli znajdę środek skuteczny, podzielę się tą wiedzą na forum. Pozdrawiam.

Autor: Maciek_DDD    napisany: 20.11.2008 / 10:00:49   
Zakres miejsc bytowania owada jest znacznie większy np. szafy,szafki, tapety, gazety i wiele więcej.

Autor: justi    napisany: 21.11.2008 / 15:11:55   
Witam! Jestem przerażona, ja też mam psotnika! Mieszkamy w nowym domu i jest wszędzie. Widzę, że nie ma skutecznego sposobu na pozbycie się go. Skąd sie to bierze?

Autor: Anna    napisany: 21.11.2008 / 20:52:11   
Panie Maćku_DDD proszę podpowiedzieć mi jak walczyć z psotnikiem i czym? Wiem, że zakres bytowania psotnika jest wiele większy, ale nie jestem w stanie za każdym razem przeprowadzać oprysku szafek, szaf i powierzchni za i pod meblami. Niestety te środki, które stosowałam działają zbyt krótko, aby były skuteczne i zapewniały ochronę przez dłuższy czas. Proszę o jakąś poradę co do środka i sposobu skutecznej walki.

Autor: Monika    napisany: 24.11.2008 / 16:36:23   
Witam wszystkich!

Ja tez mam w domu psotnika i w sumie wszedzie,zarowno w kuchni jak i w poojach.Najwiecej chyba w przedpokoju,byc moze wchodza z klatki.I co smieszne czesto mam je pod podeszwami butow.Mieszkam w nowo wybudowanym domu.Jak narazie niczym nie psikalam,jedynie poustawiam na nie plytki na owady i mysle ze jest mniej.Poza tym miejcie w domu cieplo to bedzie go mniej,podobno te robaki lubia zimno.W piewnicy mamy ich plage bo jest tam bardzo zimno.Codziennie wietrze( ale nie lufcik tylko cale okna otwarte ok.5 minut i wszystkie okna).Podobno Raid Max na nie dziala.Podobno ponizej 55 % wilgotnosci powietrza umieraja.Zamierzam sobie kupic termometr co mierzy wilgotnosc i sie ich pozbyc.Jak macie jakies sprawdzone sposoby to podzielcie sie na forum.
pozdrawiam

Autor: Anna    napisany: 24.11.2008 / 20:35:49   
Droga Moniko,

widzę, że dostrzegasz problem psotnika i starasz się temu jakoś zapobiec. Cieszę się, że dzieliś się swoimi spostrzeżeniami na forum, ale używasz słowa "podobno". Starałam się skontaktować z osobami, które profesjonalnie zajmują się usuwaniem psotników, ale większość z nich nie zna tego szkodnika. Tak więc muszę się opierać jedynie na informacjach, które pojawiają się na forum. Jeśli dowiem się czegoś więcej, podzielę się tym z Państwem. Pozdrawiam

Autor: Maciek_DDD    napisany: 25.11.2008 / 8:42:01   
Po pierwsze. Nie kupujcie Państwo tych płytek na "owady". Substancja czynna czyli "Dichlorfos" jest fumigantem. Może nie jest to super szkodliwe ale my też to wdychamy. Co do skuteczności też mam wątpliwości.
Po drugie. Jeżeli już to owad ten NIE lubi zimna i niskiej wilgotności. Zauważcie Państwo że problemy pojawiają się gdy rozpoczyna się okres grzewczy (a więc wyższa temperatura i wilgotność). Co do piwnic to z reguły w nowym budownictwie są to ciepłe piwnice. Wietrzenie mieszkania owszem. Co do umieralności poniżej 55% wilgotności. Wydaje mi się że chodzi tu przede wszystkim o aktywności i rozmnażanie a nie o śmiertelność.

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 25.11.2008 / 10:42:27   
też mam psotnika głownie kuchnia łazienka, ja wietrze mieszkanie i zauważam że jest go mniej, natomiast ostatnio postawiłam na babcine metody w wzwalczaniu robakó, i jest to na nagrzaną patelnie wylać dość trochę octu żeby parowało dość mocno, trochę to dusi ale nie jest szkodliwe tak jak raidy i inne, a od tego czasu jak narazie nie chce się chwalić nie widze w kuchni ani jednedo już ponad 5 dni

Autor: dorota23pnaaaaa    napisany: 27.11.2008 / 20:47:14   
kurde chyba sie pochwaliłam zaś dziś 4 zabiłam:(

Autor: antyrobak    napisany: 05.12.2008 / 23:02:23   
Po wielu dniach poszukiwań nareszcie udało mi się natrafić na ślady wytłumaczenia i dzięki Wam chyba wiem, jakiego robaczka chcąc nie chcąc "goszczę" w domu. Przez ostatni rok widziałam może kilka - wyjątkowo zresztą leniwych - egzemplarzy (głównie na ścianach). Teraz zaczęli mocno grzać, wychodząc z domu 2 razy zapomniałam zostawić otwarte okno (a mieszkanie jest bardzo ciepłe i wilgotne, do tego małe, z aneksem kuchennym i tylko jednym oknem) i od razu widzę rezultaty: od wczoraj zabiłam ok. 10 psotników (jeśli się im przyjrzeć, mają przy końcu skrzydeł takie malutkie ciemne plamki, po jednym na każde skrzydło). Jeśli zimą się regularnie i długo wietrzy, są one widać zdecydowanie bardziej leniwe - wcześniej pojawiały się naprawdę sporadycznie. Póki co, nie naprzykrzają mi się zbytnio (chyba jednak wolę psotniki, niż inne - często duuużo gorsze - robactwo), ale Wasze wpisy wyraźnie ostrzegają, że nie wolno dać im się rozpanoszyć po mieszkaniu, bo może się to źle skończyć. Jutro spróbuję sposobu z octem, ale chyba zakupię też RAID. Cóż, przyłączam się do próśb: jeśli ktoś stwierdzi, czym skutecznie je wytępić, niech koniecznie da znać.

Autor: magda    napisany: 10.12.2008 / 16:35:49   
No wlasnie nie wolno im sie roprzestrzenic po calym mieszkaniu bo beda wszedzie,tak jak u mnie.Sa denerwujace.Mam salon z kuchnia i czesto mozna je znalesc na blacie w kuchni.Staram sie na noc wszystko chowac i nie zostawiac brudnych talerzy, to sobie chodza po papierowach rolkach(reczniczkach) kuchennych.Czesto sa w szufladach w meblach kuchennych.Cale meble umylam woda z octem ale to nie pomoglo.Jedzenie (make,cukier it.)mam w plastikowych pojemnikach i w specjalnych sloikach.Plytki nie za bardzo pomagaja(mam je poustawiane okolo miesiaca).Trzeba znalesc jakis skuteczny srodek i sie pozbyc.Mysle ze kupie Globol i wypsikam wszedzie gdzie mozliwe,a najwieksza uwage skupie przy listwach podlogowych, bo tam je najczesciej mozna spotkac.Jak macie jakies skuteczne srodki na pozbycie sie tych robakow to podajcie.Pozdrowienia

Autor: Sandra    napisany: 10.12.2008 / 19:09:10   
Witam, czy ktoś z was ma problem z małymi czarnymi robakami w pokoju? U mnie w ostatnim czasie pojawiły się na ścianie i w szafce... mają twardy pancerzyk. Co mam robić ?

Autor:    napisany: 10.12.2008 / 19:25:12   
http://img299.imageshack....enaforumdb3.jpg oto zdjęcie jednego z nich

Autor: Maciek_DDD    napisany: 11.12.2008 / 9:21:25   
link nie dział :((

Autor: Sandra    napisany: 11.12.2008 / 14:52:49   
może ten zadziała http://img299.imageshack.us/my.php?image=zdjeicenaforumdb3.jpg

Autor: Gosia G    napisany: 11.12.2008 / 19:27:29   
raid max kolor czerwony działa na prusaki dzis uzyłam i spadały zza wiszącej szafki jak przysłowiowe much ciekawe czy wszystkie padły.....

Autor: ZDESPEROWANA    napisany: 12.12.2008 / 11:33:05   
Witam!
Ja też mam to świństwo! Blok jest nowy, wszystko w mieszkaniu też. Nie mam nic ze starego mieszkania, nawet książek........ Malutkie przezroczyste i 0,5-1 mm brązowe. Jak się zbliżam by je zgnieść, uciekają lub skaczą. Mam obrzydzenie!!!! Ciągle ich wypatruję na ścianach. Popadam w paranoję!!! Nie wiem, co zastosować - mam roczne dziecko, które raczkuje i wszystko smakuje - ząbkuje. Mieszkanie czyszczę każdego dnia. Mąż mówi, że popadłam w skrajność i przesadzam. Myję nawet ściany!!!
Ratujcie!

Autor: Doświadczony    napisany: 12.12.2008 / 22:36:18   
Droga "Zdesperowana",

opisałaś sytuację, która jest u mnie w domu. Moja żona zachowuje się dokładnie tak samo jak Ty. Też walczy z psotnikiem każdego dnia. Nie przejdzie z pokoju do pokoju nie wypatrując psotnika. Doświadczyłem tego co piszesz na własnej skórze. Też mamy małe dziecko i niestety pomimo, że staramy się dotrzeć do informacji, które pomogą skutecznie zwalczyć tego psotnika, nie znaleźliśmy środka, który by zadziałał. Staram się z głową podchodzić do tematu, bo jestem mniej zdesperowany od mojej żony. Stosowaliśmy wiele środków, ale niestety nie jestem w stanie wymienić nazwy środka, który był najskuteczniejszy, bo wszystkie działały tak samo. Zastosowaliśmy metodę związaną ze schowaniem pokarmów do plastikowych pojemników. Umyliśmy szafki wodą z octem i teraz mamy zamiar wypróbować tradycyjne sposoby wymienione na forum, tj. podgrzanie na patelni octu. Mamy wątpliwości czy to pomoże, ale spróbować nie zaszkodzi. Jeśli ten sposób będzie skuteczny, opiszemy to na forum. Pozdrawiamy

Autor: Maciek_DDD    napisany: 14.12.2008 / 13:54:28   
Drodzy Państwo ocet to dezynfekcja na nie dezynsekcja. Może trochę odstraszy ale na pewno nie zlikwiduje.

Autor:    napisany: 14.12.2008 / 13:56:28   
Sandra

To jest wołek.

Autor: Mania    napisany: 14.12.2008 / 22:11:08   
Niestety u mnie też się pojawiły psotniki. Do tej pory widzieliśmy z mężem pojedyncze sztuki koło listwy panelowej na ścianie sąsiadującej z łazienką czy też w szafkach kuchennych. Czasem też pojawiały się w korytarzu. Niedawno znalazłam małe bialutkie robaczki w mące.
Teraz po przeczytaniu całego forum jestem z lekka przerażona. Blok nowy, mieszkanie nowe...Przed chwilą znalazłam 3 w kuchnii, 2 w salonie i 3 w przedpokoju... jutro kupujemy Raid i walczymy...

Autor: Sandra    napisany: 16.12.2008 / 15:33:07   
Ja już na szczęście mam problem z głowy :D nie wiedziałam co jest przyczyną tych robaków, aż wkońcu okazało się, że sprzedano mi starą karmę dla myszoskoczków gdzie w skład wchodzą różne zboża - to pewnie przez to się pojawiły. Wyrzuciłam karmę, dla pewności popsikałam raidem i już mam czyściutko w pokoju ;) Ulżyło mi.

Autor:    napisany: 16.12.2008 / 15:36:51   
Rzeczywiście to wołek. Dziękuję, że ktoś odpisał :)

Autor: abcdefg    napisany: 21.12.2008 / 16:05:28   
Również dołączam się do tematu, mieszkam w nowym bloku dopiero od 6 tygodni. Byłem pierwszym, który się wprowadził. Na tyle pierwszym, że początkowo administracja nie przejawiała chęci uruchomienia kotłowni i ogrzewania bloku. Tydzień temu moim oczom ukazało się z mnóstwo psotników - w łazience na podłodze. Zabiłem ile widziałem, dalej podjąłem próbę ich eksterminacji Raid-em (czerownym). Robiłem trzykrotnie dezynsekcje tymże środkiem, dzień pod dniu, wypsikałem raz cały pojemnik i wyniosłem się na noc z mieszkania i... dzisiaj znów znalazłem parę sztuk (2-3) w łazience. Nie są w już w pełni sił jak na początku, ale jednak wciąż są. Parę sztuk znalazłem tez na blacie w kuchni, która ma formę aneksu kuchennego. W tym pokoju mam panele podłogowe. Dodam jeszcze, że psotniki u mnie nie skaczą, nie latają, nie chodzą po ścianach. Widuję je z reguły na podłodze w łazience lub wokół wanny. Uważam, że trzeba zwalczyć je zupełnie, w przeciwnym razie znowu wrócą. Nie mam zamiaru się z nimi aklimatyzować, cel jest prosty - wykończyć je niczym Domestos zarazki albo Tic-Tac brzydki oddech.

Prawdopodobne przyczyny.
Zaniedbałem wietrzenie mieszkania, często przy tym pozostawiając wodę w łazience - nie wycierając jej np. po kąpieli. Dodatkowo w mieszkaniu panował półmrok z uwagi na wiecznie opuszczone rolety. Doigrałem się, teraz przeżywam gehennę z robalami. Aktualnie na przemian wietrzę i ogrzewam swoje 3-pokojowe mieszkanie licząc, że wytępię psotniki. Co dziwne, mieszkanie zawsze było nieskazitelnie czyste i zadbane, żadnych brudnych talerzy itp. Nie gromadzę też żywności, bo mieszkam sam i najczęściej stołuję się poza domem.

Pytania.
Znacie jakieś skuteczne metody pozbycia się wilgoci z mieszkania i tym samym - robactwa? Słyszałem, że najkorzystniej jest wietrzyć w czasie mrozu, wówczas wilgoć ulatuje. Co bardziej służy psotnikom do przetrwania - ciepło czy zimno...?

Za wszystkie pomocne rady będę wdzięczny.

Autor: Aegir    napisany: 22.12.2008 / 19:10:36   
Ogrzewając mieszkanie zmniejszacie wilgoc powietrza. Wietrzac czesto mieszkanie podnosicie wilgotnosc powietrza. Jezeli zwierzaczki nie lubia suchego i cieplego to trzeba tylko grzac grzac grzac, zadymic trutka uciec z domu przyjsc za kilka dni ciagle grzac i ciagle nie wietrzyc i znow zadymic trutka ;] mozna nawet uzyc wczesniej jakichs pochlaniaczy wilgoci.

to moje rady jako amatora exterminatora ;], rowniez grzac w miejscach typu np lazienka gdzie czesto nie ma grzejnikow (raz na jakis czas ferelka albo otwarte drzwi i ogrzewanie na maxa w calej chacie)

Autor: abcdefg    napisany: 22.12.2008 / 19:46:18   
Znalazłem dzisiaj bardzo fajny artykuł dotyczący pozbycia się wilgoci z mieszkania - ale tutaj zaleca się częste wietrzenie...

http://www.pibp.pl/index_pliki/podstrony/RaumLF_PL_F_pliki/RaumLF_PL.htm

Poza tym odnośnie psotników:

http://insektskarzysko.pl/?show=entomologia-psotnik

Jeśli wilgotność spadnie poniżej 55% to wedle tego co tu jest napisane psotnik znika.

Autor: mumu    napisany: 22.12.2008 / 23:21:44   
Powiedzcie mi co to jest za stwór - larwa w brązowe i pomarańczowe paski? Pojawił się u mnie w rozkładanym łóżku w pojemniku na pościel. CO za tym idzie również w pościeli, tj. 2 razy po pościeleniu łóżka znalazłem parę sztuk na poduszkach. No nie wiem co to jest i nie mogę znaleźć punktu zaczepienia w necie do zindentyfikowania potwora. Dalej już sobie poradzę w pozbyciu się go. Widzicie go na zdjęciu? Ładnie pozował karmiąc się resztkami cukru z łyżeczki... cwaniak.
http://img262.imageshack.us/my.php?image=amster019tj2.jpg
http://img168.imageshack.us/my.php?image=amster005pd6.jpg
http://img72.imageshack.us/my.php?image=amster002jq5.jpg

Autor: Maciek_DDD    napisany: 23.12.2008 / 15:47:09   
"mumu"
Już na forum ktoś pytał chyba o tego owada. Strzelam że jest to larwa MRZYKa.

Autor: mumu    napisany: 23.12.2008 / 17:22:57   
znalazłem... i jest kłopot. Black Carpet Beetle.

Autor: debora    napisany: 27.12.2008 / 15:41:44   
mumu- dlaczego piszesz, że jest kłopot? To ja pisałm na forum o takich robaczkach. Fotel na którym łaziły larwy już dawno wyrzuciłam, ale te maleńkie żuczki jeszcze widuję. Łażą po klepce podłogowej, kierują się też do światła (firanka, parapet)Czy one gryzą, nie wiem.Ja szukajac w necie skojarzyłam z "Attagenus pellio",ale i do twojej nazwy też podobne.Mnie to ktoś jeszcze straszył pluskwami.Śpię w tym pokoju, czasem mam jakiegoś bąbla jak ugryzie mnie meszka, ale nic pozatym.Czytajac o pluskwach tylko się nerwicy nabawiłam.

Autor: Maciek_DDD    napisany: 28.12.2008 / 14:13:03   
mumu
Po konsultacji stwierdzam że może to być jednak larwa szubaka. Ta sama rodzina "skórnikowate".

Autor: Kesonex    napisany: 05.01.2009 / 11:56:39   
Ogolnie jakos tragedii nie ma z rybikami u nas ale...
Wczoraj kapiac sie zauwazylem wylazacego z listewski laczacej plytki od glazury robaczka chyba brazowego bo malutki byl a okulary lezaly w pokoju ktory jak żuk mial wystawione jakby czułki ale zagiete wiec nie byl to napewno psotnik. Nie moge nigdzie znalzezc zadnych zdjec tego paskudnika a chialbym sie dowiedziec czy to byl chwilowy robaczek czy mamy tego pelna lazienke? Moze ktos pomoc?
Macie moze jakies linki do zdjec zyjacych w domach robaczkow?

Autor: abcdefg    napisany: 05.01.2009 / 17:38:49   
Na wszelki wypadek proponuję tobie kupno płytki GLOBOL na wszystkie insekty. Ja właśnie rozłożyłem takie trzy.

Autor: Aga    napisany: 07.01.2009 / 0:16:44   
Ja mam w łazience od niedawna maleństwa beżowe ale moje nie skaczą w żadnym razie! Więc to chyba nie psotniki... Są tylko na ścianach (przynajmniej tam je tylko widać), można je rozdusić palcem bez uczucia nawet że się je rozdusiło, zostaje mokra plamka na papierze toaletowym wielkości łebka od szpilki.
Pojawiły się tuż po wyremontowaniu łazienki (płyty kartonowo gipsowe i kafelki)
Paneli nie mam.
Co to może być? Jak się pozbyć?

Autor: abcdefg    napisany: 08.01.2009 / 9:34:45   
Jeżeli mówisz o takim czymś:

http://www.ento.csiro.au/aicn/name_s/b_4148.htm

to niestety jest to psotnik... Zauważyłem, że w kolejnych cyklach rozwojowych (a odbywa się to bardzo szybko) wyrastają z tych "maleństw" muchy podobne do meszek, ze skrzydłami, ale chodzące po ścianach. Najlepiej sprawdź czy w bloku np. w piwnicy można spotkać takie właśnie owady. W sierpniu 2008 oddany blok, a ja mam tego mnóstwo w całym budynku... Dezynseksja nieunikniona.

Autor: Aga    napisany: 08.01.2009 / 15:26:36   
No więc to chyba jednak jest psotnik :(
Zrobiłam mu fotę :P http://img387.imageshack.us/img387/3057/dscf5560sd8.jpg
Na zdjęciu wygląda strasznie, ale w rzeczywistości nawet nie widiałam ile ma nóg i czy je wogóle ma :D taki jest malutki - zapałka obok do oszacowania wielkości tak mniej więcej.
Kształt ciała podobny więc stawiam że to on we własnej postaci...

U mnie w bloku nie ma piwnic, tzn są ale nie jako piwnice. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z takim robaczkiem a mieszkam tu już ponad 15 lat. Problem zaczął się dopiero po wyremontowaniu łazienki w której to wcześniej takowych mieszkańców nie widziałam nigdy.
Dlatego ręce i nogi dam sobie uciąć że przynieśliśmy je razem z płytami kartonowo gipsowymi. Najczęściej widuję je obok przycisku spłuczki, a tamtędy mają "wejście" pod spód płyty z dostępnym niezamalowanym papierem.
Wilgotność też nam nie wzrosła, ciągle mamy drewniane nieszczelne zbytnio okna a w łazience dodatkową od remontu wymuszoną wentylacją. Pranie suszę w suszarni - sucho jest...
Pytanie zasadnicze - czym zrobić "psotne kuku" psotnikom żeby się ich pozbyć. Nie widzi mi się zamawianie firmy dla wytłuczenia kilku robaczków, które pojawiają się raz czy dwa dziennie.
Zdjęłabym przycisk od toalety i opryskała ile dosięgnę ale CZYM?

Autor: abcdefg    napisany: 12.01.2009 / 18:12:02   
Tak, to chyba psotnik... Radziłbym porządnie Raid-em psiknąć i to w całym mieszkaniu. Na parę tygodni zostawiłbym też płytkę owadobójczą (lub nawet parę płytek) - tam, gdzie najczęściej można psotniki spotkać, czyli w łazience, w kuchni. Raid jest skuteczny, ale działa bardzo krótko. Płytki owadobójcze wykazują długotrwałe działanie i wykończą każdą sztukę prędzej czy później. Trzeba trochę pocierpieć i pozbyć się tego zupełnie, bo inaczej psotnik będzie widokiem codziennym...

Autor: Aga    napisany: 12.01.2009 / 21:19:12   
Kupię zatem ten Raid.
Z płytkami gorzej bo trudno będzie postawić ją na ścianie :D
No ale może postawię na podłodze... nie widuję ich tam ale może nie dostrzegam po prostu? Je ledwie na ścianie widać więc możliwe że są też na podłodze tylko nie zauważalne.

Autor: dilpak    napisany: 12.01.2009 / 23:54:31   
Witam mam taki maly probelm tu podobnie jak Wy, owady u mnie w domu sa podobne do psotnika zakamarnika (http://www.dercol.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=47&Itemid=13) lecz kolor jego mi sie troche nie zgadza bo moj ma kolor bardzo ciemny. Poza tym on gryzie w nocy, piją krew niczym komary. znalazłem je w łóżku zastawiaja takie czarne plamki niczym kleksy od atramentu. jak rozgniątłem jednego to miałem palca we krwi całego natomiast jak rozgniątłem innego to czarnego kleksa. W nocy nie da sie spać bo gryzą. dziś całe łóżko wyczysciłem domestosem mam nadzieje że je zabije ale nie wiem gdzie one siedza pojawiły sie u mnie w domu z poczatkiem grudnia. występuja tylko w jednym pokoju nie ma ich ani w kuchni ani w drugim pokoju naet w wc ich nie ma :(. bardzo prosze o pomoc w celu pozbycia sie tego z góry dziękuje .

Autor: abcdefg    napisany: 14.01.2009 / 9:29:12   
Aga, te płytki działają w całym pomieszczeniu, zabijając wszystko co lata lub się porusza:)

Dilpak, psotnik na pewno nie żywi się krwią, to musi być większe paskudztwo.
Obstawiam na to...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pluskwa_domowa

Autor: Aga    napisany: 15.01.2009 / 2:28:33   
aaaaaa... wyczytałam że ona - znaczy płytka - może być szkodliwa dla zwierzaków domowych - nie chcę uśmiercać mojego kota :(
I co teraz...

Autor: E    napisany: 15.01.2009 / 23:55:47   
Do dilpaka.To pluskwy. Uważaj, już zacznij z nimi walczyć. Ja swoje przeżyłam.

Autor: zuza    napisany: 16.01.2009 / 7:58:36   
dilpak- mogą to być też pchły, też takie plamy są na pościeli.Sprawa druga,najedzoną pchłę można złapać i rozgnieśc(ty to zrobiłeś),a pluskwa po najedzeniu chowa się, trudno ja zauważyć.

Autor: K.    napisany: 22.01.2009 / 15:10:02   
Witam, na robaczki bardzo dobrze jest je dezynfekowac 60-80% roztworem alkoholu etylowego, niektore gina po kilku sekundach.

Autor: kasia    napisany: 23.01.2009 / 9:55:09   
Do Mariola wpis z dnia 08.10.2008

Witam wszystkich :)

U mnie tez sie takie robaczki pojawily sa koloru brazowego sa wlochate zrzucaja pancerz i przebywaja w ubraniach mam je nawet za luzkiem w sypialni i w dziecinnym pokoju.W szafach mozna je znalezdz bardziej w rzeczach polarowych welnianych np.swetry.ogolnie to wszedzie sa i chyba nawet larwy znalazlam na niektorych ubraniach.PROSZE O POMOC NIEWIEM CO TO JEST I JAK SIE TEGO POZBYC!!!!!!

Autor: irm    napisany: 08.03.2009 / 1:37:19   
ja też mam problem. od jakiegoś czasu mam w pokoju (w ubraniach, pościeli) małe robaczki, czarne z w prążki, jak je zgniatam pozostają tylko pancerzyki. Trochę podobne do larwy szubaka, tylko kolor nie ten... Czy ktoś może mi doradzić?

Autor: dorotka    napisany: 20.03.2009 / 7:56:57   
Witam
Od pewnego czasu zauwałayłam że po scianach chodzą mi małe robaczki w szafkach, dosłownie wszędzie , na początku było ich mało ale teraz dzienne zabijam z 15 , chyba to są mrzyki?? przynajmniej bardz podobne ze zdjęć w internecie, ja zrobiłam swoje zdjęcia i proszę o pomoc jak mam się ich pozbyć , gdzie szukać gniazd, zaznaczam że mam 2 letniego synka

linki do zdjęć tych potworków

http://dorotunia23.eu.interii.pl/P1010439.JPG


http://dorotunia23.eu.interii.pl/P1010437.JPG

Autor:    napisany: 25.03.2009 / 20:41:10   
Czy przypadkiem nie trzyma Pani gdzieś warzyw. Ostatnio widziałem takiego owada na strychu w cebuli.

Autor: dorka44    napisany: 26.03.2009 / 14:23:07   
NIE WSZYSTKIE WARZYWA TZRMAM W LODÓWCE

Autor: Marcin    napisany: 30.03.2009 / 15:05:40   
Witam mam problem wieczorem (gdy w kuchni jest ciemno) wychodzą robaki, nbie wiem czy to karaluchy czy co. Są w szafce gdzie suszę naczynia i kręcą się w okolicach zlewu. Z tego wywnioskowałem że lubią wilgoć i ciemność, nie wiem co to i nie jak sobie z tym poradzić. Proszę o pomoc.

Autor: dorka44    napisany: 31.03.2009 / 21:47:40   
witaj

to najprawdopodbiej prusaki, opisz owada lub daj zdjęcie, wiem coś o tych paskudach miała je kiedyś w wynajmowanym mieszkaniu , jeżeli mieszkasz w bloku to trzeba zrobić ogólną dezynsekcje we wszystkich mieszkanich


Autor: Marcin    napisany: 31.03.2009 / 23:21:53   
Tak mieszkam w bloku, ze zsypem śmieci na klatce schodowej niestety:( nie są to karaluchy wydaje mi się że są to prusaki, tylko jak z nimi walczyć czy jedyna metoda to jest dezynfekcja całego bloku? Rozmawiałem z sąsiadami i jeden z nich ma też te robaki:(

Autor: dorka44    napisany: 11.04.2009 / 20:55:22   
NO NAPEWNO TO SĄ PRUSAKI WŁASNIE TAKIE MIAŁAM W TYM MIESZKANIU TEŻ TAM BYŁY ZSYPY , MÓGŁBYŚ WALCZYĆ SAM ALE DAREMNĄ TWOJA PRACA , BO ZAŚ PRZYJDĄ OD SĄSIADA, PODSTAWA TO CZYSTOŚĆ NIEZOSTAWIAĆ ŻADNYCH KRUSZKÓW , CZĘSTE MYCIE, JA KUPIŁAM ŻEL NA KARALUCHY I KOSTKI NA KARALUCHY, ŻEL ROZPROWADZIŁĄ POD WANNĄ ZA PÓŁKAMI A KOSTKI DAŁAM W SZCZELINY OD TEGO CZASU BYŁO ICH MNIEJ ALE BYŁY

Autor: dezynsekcja    napisany: 15.05.2009 / 11:55:15   
Jeśli chcecie Państwo profesjonalnie i bezpiecznie dla ludzi i zwierząt usunąć insekty - rybiki, karaluchy, prusaki, mrówki, pluskwy ...;bądź gryzonie - szczury, myszy etc. prosimy o kontakt: WIADOMOŚĆ EDYTOWANA to nie książka telefoniczna :)

Autor: dorota    napisany: 24.05.2009 / 10:58:30   
Mam pytanie. U mnie prawdopodobnie tez jest psotnik. Czy to dziadostwo może kąsać ludzi. Mnie coś w nocy pogryzło i mam na ciele małe czerwone plamki, które piekielnie swędzą.

Autor: ma2    napisany: 26.05.2009 / 0:11:31   

Nie wiem, co to za robale,ale od jakiegos czasu opanowały moja kuchnię.Są brązowe bardzo małe ok 1-2mm i maja skrzydła, (to nie mole spożywcze, bo juz to sprawdziłam)podobne do maleńkich żuczków. Pierwszy raz znalazłam je w kaszy mannie i słodyczach(płatki, kakao),gdy wszystko wyrzuciłam przeniosły sie do szafki obok i siedziały w ziołach rumianku i koprze włoskim. po usunięciu tego, następnie znalazłam ich w przyprawie delikat!!! co to za cholerstwo co lubi słodkie i słone. nie dobrze mi jest jak tylko o nich myślę!!! POmocy, co to i jak się tego pozbyć!!!!!

Autor: Zdesperowana    napisany: 29.05.2009 / 12:22:41   
Witam wszystkich. Długo się nie odzywałam... Walczyłam z psotnikiem zakamarnikiem. W styczniu firma zrobiła mi oprysk całego mieszkania. Po 3 dniach trzeba było wszystko zmyć. Mam małe dziecko. Od tamtego czasu zabijałam tylko kilka tygodniowo. Ale... Z końcem kwietnia znów się pojawiły w większej ilości!!! Na ścianach w pokojach i korytarzu, na fugach w łazience i kuchni... Zwariuję z nimi! Wezwałam super fachowca, naprawdę mega wykwalifikowany specjalista. Już po rozmowie przez telefon byłam pewna, że ten Pan wie o jakich robaczkach mówię - wystarczy, że powiedziałam, że mieszkam w nowym bloku (już rok mija :)) i że jak chce je zabić to odskakują (chociaż te z kwietnia chyba wogle nie skaczą - tak szybko je zabijam? :)). Przyjechał, zobaczył i powiedział: Można zminimalizować ich ilość, ale wytępić się nie da. One same znikną po 2-3 latach, kiedy materiały budowlane, z którego zbudowany jest blok, porządnie wyschną - one się "żywią" materiałami budowlanymi. Czyli teoretycznie muszę jeszcze wytrzymać ok. 2 lata............... Dziwne jest to, że moi rodzice mieszkają w "nowym" bloku od 7 lat i u nich w toalecie też zauważyłam to świństwo. Nie wiem od kiedy to mają, bo dopiero teraz mam manię oglądania ścian i fug........ Ale chyba od niedawna. Więc moja nadzieja, że wyginą samoistnie u mnie wygasła........ No zobaczymy. Narazie spryskałam jakimś preparatem od tego specjalisty i zobaczymy jakie będą efekty.
Wiecie co jest najgorsze, że nikt inny z bloku nie zgłosił tych robaczków w spółdzielni. Wszyscy się wstydzą, boją, czy co? Czy może tego nie zauważają? W przyszłym tygodniu jest zebranie spółdzielni - wybieram się, żeby GŁOŚNO o tym porozmawiać. Może wtedy inni się odezwą. Bo co z tego, że ja będę z tym walczyć, a ciągle będą do mnie "napływać" inne sztuki od sąsiadów, bądź z klatki, kratek wentylacyjnych, itp. Ostatnio podpytałam sąsiadkę i przyznała, że ma takie świństwo w łazience. Jednak!
Piszcie, piszcie, co u Was. Wspierajcie mnie psychicznie, bo się wykończę. :)))

Autor:    napisany: 29.05.2009 / 12:24:41   
A nie napisałam najważniejszego: Specjalista powiedział, że to nie psotnik, ani gryzek, tylko WSZA ARCHIWALNA, ale nie mogę nic o niej znaleźć w internecie. Jak ktoś coś wyszuka, to informujcie. Proszę.

Autor: Kokotka    napisany: 07.06.2009 / 16:48:45   
U mnie specjalista powiedział, że to GRYZEK. Łażą po ścianach i denerwują - nawet teraz jednego zabijam... Specjalista ogldał pod mikroskopem i tak ocenił. Różnej wielkości są, ale raczej malutkie, niektórzy nawet nie dostrzegają jak im pokazuję. U mnie w bloku jest to samo-NIKT nie ma, NIKT nie chce o tym rozmawiać, WSZYSCY milczą i udają że wszystko jest OK. Mój blok ma 30 lat !!! zaczęło się jak sąsiedzi 3 piętra niżej robili remont i tak trwa do dziś a mijają już miesiące...
Specjalista powiedział, że nie ma na nich żadnego środka-pozostaje tylko nauczyć się z nimi żyć. Ja sobie tego jakoś nie wyobrażam. Mam 5 miesięczne dziecko i jak widzę za łóżeczkiem te stworzenia to same łzy się cisną.
Rok temu były mrówki faraonki-też nikt poza mną ich nie miał. Zgłosiłam do spółdzielni i wywalczyłam NAKAZ dezynfekcji. Jak pojawiło się ogłoszenie, że ten kto ma mrówki niech się zgłosi po preparat... PIERWSI pomarszerowali ci którzy głosili że oni to nic nie mają.
FAŁSZ I OBŁUDA tylko dlaczego...? Dla wspólnej niekorzyści.

czy możliwe jest to, żeby te gryzki były tylko u mnie??? Mam blok z płyt, mieszkam na 3 piętrze. Blok ocieplany z jednej strony-w domu w oknach wentylacja.

Autor:    napisany: 07.06.2009 / 16:50:37   
dodam, że NIE MAM paneli, mieszkanie remontowane 3 lata temu, podłoga mozaika, w przedpokoju boazeria, mieszkanie odmalowane, łazienka i ubikacja remontowane całkowicie, balkon ocieplany.

Autor: 1500ddc    napisany: 16.06.2009 / 12:32:29   
Moje robaki nie są podobne do psotnika, kolor ciemny brąz, podłużne, długość ok 3-4 mm, po rozgnieceniu ŚMIERDZĄ!!! Znajduje je k kuchni, pokojach, i w łazience(spacerują po podłodze i ścianach) Nie znalazłem larw, ani szczególnego skupiska.
Proszę o pomoc w zidentyfikowaniu, może ktoś sobie z takowymi robakami poradził?

Autor: Arek    napisany: 20.06.2009 / 6:15:16   
Umnie pojawiły się jakieś owady kture mikroskopijne które potem stają się większe.
Mój problem polega natym, że nie mogę się tego pozbyć stosując różnych środków chemicznych.
Te paskuctwa są takie cfane że jak zbliże donich mój palec toszybko uciekają
Z mojej obserwacji zauważyłem że jak zabijam te owady palcem na ścianie rano i jest wdomu hałas to na ścianie się nie pojawiają.
Atak pościanach zaczyna się głuwnie jak jest spokuj w domu wieczorowoi nocno poro gdy zapale światło wnocy to już są na ścianach.
Gdy ich zabije i zgasze światło to 10 do 30 min spowrotem mam te owady na ścianacch. Czy ktoś z was wie coto jest iczym to zwalczyć


Autor: Kasia    napisany: 29.06.2009 / 12:39:33   
Witam,
W moim mieszkaniu niedawno pojawiły się mikroskopijne małe, białe robaczki, są ledwo widoczne i jakby podłużne, łażą po szafkach w kuchni a dziś zauważyłam je w łazience. Są takie małe, że trzeba się wpatrywać, żeby je zobaczyć. Co to może być i jak to zwalczyć? Zupełnie nie wiem skąd to się wzięło. POMOCY

Autor: Krystian    napisany: 07.07.2009 / 18:30:54   
Witam zauważyłem na swojej skórze takie małe czarne chodzące glistki (dł.około 1 mm,może 1,5) mają nawet skrzydełka,najczęściej widze je na nogach i rękach oraz owłosieniu rąk i nóg,zauważyłem rónież że pojawiają się zawsze w porach ciepłych tj.wiosna,lato. Gdy jestem na dworze zlatują się na mnie,najczęściej je zabijam jak zauważe(dziwi mnie to w jaki sposób one mnie wyczuwają i dlaczego mnie a nie kogoś innego).W domu mam ich sporo na szybach i parapecie (wlatują przez okno) Nie mam żadnych śladów od pogryzień raczej nic mnie nie swędzi.. wg mnie są to na pewno pasożyty jakieś tylko.Szukałem całymi dniami w internecie i tego nie znalazłem;/ Może tutaj ktoś wie co to jest i mógłby mi pomóc ?????? Baaaaardzo o to proszę,podaje moje gg jakby ktos wiedzia l7360505,tutaj też dędę zaglądał.Pozdrawiam

Autor: bbb    napisany: 09.07.2009 / 14:57:18   
witam ,Mam pytanie do debory? mam w sypialni takie same robaczki tylko to nie przypomina Zuczka tylko larwe z nóżkami pełzajacą? widziałam tą strone co podałas ze zdjeciem ale na ten temat nic niewiem.na jednym zdj. jest ta larwa niewiem jak sie tego pozbyc Chyba to siedzi w wykładzinie .Nie używałam tej sypialni wcześniej i niewiem jak długo to tam jest Za szafkami w kłąbkach kurzu były zeschnięte.Pomocy!

Autor: Kropka    napisany: 13.07.2009 / 9:55:38   
Ja walcze z psotnikami 8 lat - KOSZMAR!!! Jednak próbowałam wszystkiego i nadal powracają!!!

Autor: 1500ddc    napisany: 16.07.2009 / 10:39:52   
Witam!
Wstawiam link do robali które mnie prześladują; zauważyłem że przychodzą z zewnątrz - przez balkon i uchylone okna. Ręce opadają...
Może ktoś wie co to za robale i jak je tępić??

http://img522.imageshack.us/img522/2899/dsc02328u.jpg

Kontakt : 1500ddc@interia.pl

Autor:    napisany: 16.07.2009 / 10:44:12   
Inny link na którym zdjęcie jest większe

http://img402.imageshack.us/img402/4020/dsc02328m.jpg

Autor: missann    napisany: 17.07.2009 / 23:25:57   
Witam. Tak Was czytam i przerazenie mnie ogarnelo! Mam psotniki w lazience, ale nie zdawalam sobie sprawy, ze taki problem bedzie z ich wytepieniem. Wlasnie wypsikalam Raidem, ale cudow sie nie spodziewam, wiec kombinuje, czym by je jeszcze potraktowac, a ze panicznie boje sie robali to jestem gotowa zainwestowac w ultradzwiekowy odstraszacz owadow. Probowal ktos z Was takiego czegos?

Autor: migotka    napisany: 20.07.2009 / 22:18:05   
Witam,
Ja również mam ten sam problem czyli - psotniki. Najpierw były w łazience, teraz są już w jednym pokoju. Dziś był u nas fachowiec i mieliśmy dezynfekcję metodą ozonową. Niestety po 3 godzinach znowu zauważyłam biegające po ścianie robaczki. Nie zamierzam się jednak tak łatwo poddać, jutro przychodzi ten sam człowiek i będzie nam spryskiwał mieszkanie środkami chemicznymi. Zobaczymy czy poskutkuje. Dodam jeszcze, że również mieszkam w nowym bloku - więc jednak coś w tym jest.

Autor: Megas    napisany: 25.07.2009 / 20:50:50   
Witam,

Też mieszkam w nowo wybudowanym bloku. Wcześniej te psotinkowe badziewie małe/skaczące dostawało się przez kratke wentylacyjną w WC zatrzymała je chwilogo kratka BROX. Teraz najwięcej się ich obserwuje wyłążących z pod gniazdek/kontaktow/przełącznikow, gdyż tam zazwyczaj pozostają części zapraw i wyłażą obrzarte jak bąki.
Ja postawowiłem wyciągnąć taki sprzęt efekt po spryskaniu 5s-10s wszystko zdycha - GETOX (KARAKILL prod. ASPLANT) dostępny w Castoramie.

Dodatkowy nieprzyjemny efekt tych lokatorów to taki jak by mnie cos gryzło patrzy się w te miejsce a tam nic tylko swędzi. Ma ktoś taki efekt?

pozdrawiam

Autor: Kokotka    napisany: 25.07.2009 / 23:18:50   
A ja zauważyłam ich w kopertach, papierach, dokumentach... łażą tam jak muchy w smole. Masakra jakaś poprostu... w mojej książeczce ubezpieczeniowej sobie spacerują...

Autor: Kokotka    napisany: 28.07.2009 / 21:57:54   
Specjalista kazał użyć preparatu z PERMETRYNĄ no i... użyłam. Owszem, pozdychało wszystko co było na widoku... kilka znalazłam "zasuszonych" ale wczoraj (gdy spryskałam wszystkie miejsca w których ich widuję0listwy podłogowe, kontakty, włączniki itp), a dziś... od nowa sobie łażą. Ja jestem bezsilna-myślę o przeprowadzce... tylko co zrobić żeby nie poszły ze mną?:-(

Autor: Megas    napisany: 29.07.2009 / 18:15:19   
(pryskałem dzień przed poprzednim komentarzem)

To u mnie brak jak na razie tej plagi prawie wszystko wytepione (jedynie pod sufitem pojedyncze osobniki laza tam nie pryskałem bo szkoda malowania).

Wczesniej cale parapety polki byly zawalone tak spacerowało po 20-30szt. Półki przecierałem tym środkiem jak pisałem wyżej (szmata nasiąknięta i pościerałem tak kurz). W pękniecia dałem środek na karaluch taka pasta wyciskana ze szczykawki i się bydlaki poprzyklejały mam nazdzieje ze te trutke rozniosły do gniazd.



Autor: hmmmmm    napisany: 30.07.2009 / 0:32:50   
hmmm, czytam forum, w nadziei że znajdę opis robala podobnego do moich, nagle jest!!! to jest właśnie ten robal... niestety następny wpis opowiada o kolejnym problemie, następny o kolejnym etc... przy czym kolejny wpis nie ma nic wspólnego z poprzednim...
Moja propozycja: opis problemu - odpowiedź lub prośba o sprecyzowanie problemu - opis następnego problemu
albo jeszcze lepiej do każdego robala oddzielny wątek na forum, bo póki co to chyba nie ma najmniejszego sensu (ja tak bardzo chce zabijać, a nadal nie wiem jak!!!!:/)


Autor:    napisany: 30.07.2009 / 0:41:19   
acha, i nawet sobie nie myślcie że napisze o moich robalach, dopóki ktoś nie odpisze na post kokotki !!!!:)

Autor: migotka    napisany: 02.08.2009 / 9:24:57   
witam ponownie,

Z wielką radością informuję, że można się pozbyć tych robaczków. Wynajęliśmy z mężem specjalistę, który wytępił je środkiem chemicznym. Jest to jakaś nowość bo my byliśmy testerami :) Środek jest w formie oparu rozprzestrzeniającego się po całym mieszkaniu (niestety nie znam nazwy). Maszyna ta stała u nas przez 3 godz i wybijała robactwo. Następnie po tym aby wyczyścić szkodliwą chemię na kolejne 3 godz. był włączony ozon. Mamy małe dziecko więc chcieliśmy najbardziej bezpieczną metodę. Ozon oprócz czyszczenia z chemii, likwiduje mikrogrzyby, które także są pożywką dla psotników.
Niestety psotniki urzędują w całej naszej klatce, a tylko my zrobiliśmy dezynfekcję. Myślę, że kiedyś wrócą od sąsiadów... Życzę wszystkim powodzenia.

Autor: missann    napisany: 05.08.2009 / 22:15:50   
Migotko, a możesz napisać coś więcej o tej metodzie? Jakąś jej nazwę albo nazwę preparatów, których używali. Najlepiej jakbyś dała namiary na firmę, która to robiła. I napisz jeszcze ile Cię to kosztowało. Z góry dziękuję.

Autor: paula    napisany: 05.08.2009 / 23:32:15   
Witam !U mnie też są psotniki najpierw w toalecie się pojawiły,pryskałam środkiem Owadostop i przeniosły się do kuchni i na pokoje.Nie pomagał domestos a kratka na owady to raczej domowników odstraszała a nie robaki. Szukałam co to za robal i podobny opis jest gryzka w sumie już nie wiem czy to jedno i to samo.Ponoć lubi kartony,papier drewno u nas też są panele i regipsy. Domyślam się że gdzieś z nich wyłażą.Szczeliny przy podłodze zakleiliśmy silikonem ale nic to nie dało.Myślałam ,że może z zewnątrz z dworu lub z kratek wentylacyjnych ,albo od sąsiadów wyłażą ale już zgłupiałam.Są przeźroczyste ,lub ciemne ,na białej ścianie wyglądają jak czarne kropki.Mają do dwóch milimetrów , mają czułki i skaczą gdy chcesz je ubić.Ja mam ich dość.Jutro dzwonię po specjalistę,żałuję tylko ,że tak późno.Nie miałam pojęcia ,że tyle ludzi ma z tym też problem.Pozdrawiam

Autor: migotka    napisany: 06.08.2009 / 20:40:20   
missann nie mam pojęcia co to za środek, ale podaję nr do człowieka, który robił nam dezynfekcję 691432050 - firma Derfum. Firma swoją siedzibę ma w Białymstoku więc jak ktoś jest z okolic to może skorzystać - na prawdę warto. Jeżeli chodzi o koszta to jest to uzależnione od wielkości mieszkania, więc trzeba się indywidualnie dogadywać. Myślę, że w każdym większym mieście, są takiego rodzaju firmy.
Oprócz tej metody, jeszcze wczoraj pan nam popryskał kratki wentylacyjne oraz framugę drzwi wejściowych - żeby nie lazły od sąsiadów i z klatki.Z całej klatki my tylko zrobiliśmy dezynfekcję więc myślę, że jak reszta się nie zdecyduje to kiedyś do nas wrócą :/ Na razie jest spokój, a ja jestem szczęśliwa.
Paula - gryzki i psotniki to to samo.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Autor: MA    napisany: 07.08.2009 / 1:52:25   
U mnie tez sa te psotniki. Mieszkanie w nowym budownictwie 2 lata.Duzy blok.
Utrzymujemy w domu perfekcyjna czystosc ale oczywiscie to nic nie pomaga.
Jeszcze niedawano byly pojedyncze sztuki przy listwach podłogowych.Ale ostatnio pojawiły sie w wiekszych ilosciach na scianach i w szafach.
Ja zabijam je robiac obchody co jakis czas z papierem toaletowym gdyz nie zostawiaja wtedy sladu a przyczepiaja sie.
Problem jest z zona i córką bo sie brzydza tego i juz cos slysze o przeprowadzce ;/
Pskanie raidem spowodowalo tylko przemieszczenie sie ich w inne miejsca a mocniejszych srodkow nie probowalem

Ciekawe jest to ze sasiedzi wstydza sie i udaja ze u nich tego nie ma....a bedac u dwoch sasiadow tylko 5 min widzialem po 10+ sztuk.Na klatce tez chodza....


Autor: Kokotka    napisany: 15.08.2009 / 22:40:59   
U nas też nikt z sąsiadów nie ma...............
Kupiliśmy preparat do zwalczania korników w aerozolu-z PERMETRYNĄ (koniecznei ma być ten składnik) i dzisiaj drugi raz stosowaliśmy-pierwszy raz 2 tyg temu (po 2 tyg kazali powtórzyć profilaktycznie). Wcześnie widywałam ich 10-15 dziennie co najmniej... a teraz było ich pewnie z 3-4 przez minione 2 tygodnie, czyli POMOGŁO !!! na pewno nie zwalczyło, bo od sąsiadów lezą-miałam nawet w wannie:/

Autor:    napisany: 15.08.2009 / 22:43:52   
Dodam, że zraz PO spryskaniu (następnego dnia) pisałam tutaj, że nadal lażą. I łaziły, ale wnioskuję że tylko te które były jeszcze w domu w miejscach
bezpiecznych dla nich. Dotknęły preparatu i chyba... popadały.

Autor: maja    napisany: 04.09.2009 / 15:42:04   
chętnie się dowiem jak sobie radzicie z psotnikami (już mnie ta nazwa stopniowo przestaje smieszyć).
Mam mieszkanie 10 - letnie, jestem pierwszym lokatorem (zeby nie było, że to źli poprzednicy itp) no i jest coraz gorzej. Nie sądzę zatem aby twierdzenie, ze materiały budowlane muszą się "przegryźć" było słuszne.
Mam mieszkanie wietrzone - latem oczywiście non stop zimą codziennie. Najciekawsze, ze te dziady żyją w sypialni, w której nawet przy ujemnych temperaturach wietrzę zimą przynajmniej pół dnia (przy zamkniętych drzwiach)!!
Także na podstawie moich obserwacji: nie znikaja one ani z czasem ani nie straszny im regularnie wietrzony pokój o temperaturze spadającej do kilku stopni. Mieszkanie jest ciepłe suche wietrzone i zadbane.
Nie mam jakiejs wyjątkowej fobii na ich punkcie, ale juz doprowadza mnie do szału powtarzająca się sytuacja: leżę w łożku i czytam przy lampce nocnej i widze je spacerujące po abażurze. Sądziłam że to wina zakurzonej tkaniny, wymieniłam abażur i juz następnego dnia pojawiły sie na nowym.
Ręce mi opadają bo dbam o czystość w domu, więcej robić sie chyba nie da ale jak mam myć niby ściany które upodobało sobie to tałatajstwo?
Dziś znalazłam jednego w czystym kubku w szafce, bez komentarza. Łazienka, papiery i ściany jak u większości was to standard.

Kilka lat temu robiłam "kurację " Raidem i szczerze powiedziawszy nie widziałam spektakularnej poprawy. Jak łaziły tak łażą. Zaczynam się poważnie irytować, bo jak czytam macie z nimi problemy także w kuchni:( Mam szczelne pojemniki itp niemniej robaki w szafkach to juz przekracza wytrzymałość moich nerwów.

Co najśmieszniejsze widzę, ze żadnego chemicznego i skutecznego ratunku dla nas nie ma, szkoda że koncerny chemiczne się tym nie interesują :(((((








Autor:    napisany: 04.09.2009 / 16:24:33   
c.d

donosze niniejszym, ze szlag je trafia po polaniu spirytusem kosmetycznym. Może to i głupia metoda; zapewne podobnie zadziała wiele substancji jak ocet itp ale kupuje zapas salicylowego, przelewam do spryskiwacza i ruszam na ściany, a co :)

Autor: Monika    napisany: 22.09.2009 / 20:01:20   
Widzę, że jest koś, kto stusuje mój "patent", czyli spirytus salicylowy. Ja alternatywnie używam też Amolu. Działa na jakiś czas. Zauważyłam, że jak kontroluje się je to się nie rozprzestrzeniają. Kiedyś miałam je wszędzie oprócz szafek kuchennych. Wydałam im wojnę (rozcieńczony domestos wstrzykiwany w listwy przypodłogowe, regularne pryskanie spirytusem salicylowym lub Amolem tam gdzie bałam się użyć domestosu). Ostatnio znowu się pojawiły, bo nie miałam dla nich czasu. Znalazłam je nawet w niektórych szufladach kuchennych. Znowu akcja z Amolem i codzienna obserwacja. Z tego,co tu czytam to niekończąca się historia. Trochę to załamujące... Podsumowując, polecam Amol i spirytus salicylowy, bo to lepsze niż chemia - mozna pryskać w kuchni bez obaw. Jedyne minusy to cena i intensywny zapach w przypadku Amolu, ale coś za coś.
Pozdrawiam
Walcząca z robalami

Autor: MEG    napisany: 24.09.2009 / 23:50:02   
Witam wszystkich,
zauważyłam u siebie wczoraj coś, co wygląda mi z Waszych opisów na "psotnika" - kto wymyślił tę nazwę? Jeden poległ wczoraj, drugiego wypatrzyłam dziś - obydwa przy listwie panelowej w sypialni (stale wietrzona!!!) Brrr... Mieszkałam kiedyś z mrówkami faraona - z tego, co opisujecie, z psotnikiem życie może wyglądać podobnie jak z nimi! Na mrówki znalazłam skuteczny sposób (nawet od sąsiadów już nie przyłażą, może wytrułam i ich kolonie? :-)), ale jak widzę na psotnika nie ma mocnych... Mój Mąż załamie się, kiedy przyuważy mnie znowu "pełzającą" po podłodze z latarką i szukającą robaków... A ja się tak brzydzę robactwa, zwłaszcza w kuchni... :-(((

Autor: tososia    napisany: 28.09.2009 / 18:04:22   
Witam wszystkich.

Niestety ja również mam problem związany obecnością psotnika. Cieszę się, że znalazłam to forum, bo już odnosiłam wrażenie, że popadam w paranoję.

Dwa lata temu wprowadziłam się do nowego budynku i jak się okazało mieszkałam w nim nie tylko ja, ale również te dziwaczne stworzenia. Na początku widywałam tylko kilka większych (ok. 2mm) okazów, więc niespecjalnie się nimi przejęłam. Jednak pewnego dnia postanowiłam gruntownie wysprzątać mieszkanie, a następnego miałam całą plagę maleńkich białych i beżowych potworków, zwłaszcza w kuchni ( pewnie naruszyłam sprzątaniem ich siedziby). Nie muszę dodawać, że wszystko co jadalne nadawało się jedynie do śmieci, ba, były nawet w lodówce. Zauważyłam przy okazji, że chętnie włażą one do naczyń z wodą. Użyłam sprayu Raid (kilka puszek) w takiej ilości, że wszystko się lepiło i wyprowadziłam się z domu na 2 dni. Później ich nie widywałam ( po pół roku znalazłam 2 sztuki).

Przeprowadziłam się do nowego mieszkania (nowe bloki) i problem się powtórzył. Dodam, że z tamtego mieszkania zabrałam niewiele rzeczy i wszystkie dokładnie wymyłam. W łazience znajduje duże okazy, zaś pod listwami przypodłogowymi malutkie.
Ich ilość sprawdzam dzięki "pułapkom wodnym". Owady te wędrują w kierunku wilgoci, dlatego też zostawiam w pokoju (jak najdalej od łóżka) miseczkę z wodą na noc, a rano znajduję parę sztuk już utopionych. W tej chwili nie ma ich tak dużo, ale nie zamierzam czekać. Znowu użyję Raida i płytek. Moja przyjaciółka farmaceutka poleciła mi babciny sposób: na talerzyk trzeba wysypać trochę owsianych płatków i zalać kwasem bornym (borasol dostępny w aptece), a następnie porozkładać w mieszkaniu. Ponoć tak pozbyła się raz na zawsze karaczanów. Może zadziała i na psotniki?? Spróbuję wszystkiego. Popytam też na uczelni (jestem katedrze zoologii bezkręgowców, więc mam cichą nadzieję, że ktoś tam zna sposób na psotnika, zwłaszcza, że właśnie owadami synantropijnymi się zajmują) i opisze efekty.

Pozdrawiam gorąco. A może już ktoś znalazł środek idealny?? :)

Autor: krisss    napisany: 29.09.2009 / 20:02:32   
Witam żeby pozbyć się tego robactwa trzeba po pierwsze utrzymywać ( jak ktoś już wcześniej napisał )wilgotność w mieszkaniu poniżej 55% , po drugie zlikwidować wszelkie mokre miejsca a nie jest to takie proste , ja zacząłem od ocieplania rur doprowadzających zimną wodę na których wydzielała się rosa , wymiana spłuczki na taką która całkowicie domyka zawór i nie skrapla się na niej woda , wannę i umywalkę przy kafelkach zabezpieczyłem silikonem , podobnie zlew w kuchni nie ma prawa ani kropla wody przedostać się między zlewem a szafkami ścianą czy piekarnikiem . Z utrzymaniem wilgotności poniżej 55% jest trochę problemu chyba ze ktoś ma dobrą wentylacje i nie oszczędza na ogrzewaniu ale wtedy na pewno nie ma psotników . Ja zakupiłem stację pogody (130zł) która mierzy między innymi wilgotność wewnątrz mieszkania i na zewnątrz , okazało się że są dni bardzo ciepłe a wilgotność na zewnątrz dochodzi do 85% nie ma wtedy sensu długo wietrzyć mieszkania podobnie po zachodzie słońca wilgotność natychmiast rośnie do około 90% i utrzymuje się do późnych godzin rannych. Trochę inaczej jest w zimie kiedy mroźne powietrze wpada przez wentylacje ogrzewa się i wysusza pomieszczenie. Założyłem dobry wyciąg nad kuchnią , i wentylator w łazience który załącza się zawsze gdy ktoś jest w środku a efekt jest taki że nawet gdy biorę gorący prysznic lustro nie jest zaparowane , i oczywiście wentylacja otwory wentylacyjne w każdym pomieszczeniu to podstawa.

Autor: Zdesperowana Rose    napisany: 07.10.2009 / 23:32:07   
Niestety ja też chyba walcze z tym o czym piszecie, ciesze sie ze nie jestem sama :( Napiszcie błagam, czy ktoś sobie już poradził skutecznie z tymi małymi, białymi kropeczkami, szybko chodzącymi po wszystkim!!!. Mnie wykańczają psychicznie, pojawiły się nagle, w ogromnej ilości, w całej kuchni, ciągle chodzą, po kompletnym wysprzątaniu, po paru minutach dziesiątki ich wychodzą ponownie - szczególnie z ram okiennych. Dodam, że chorobliwie dbam o czystość, ale mam w kuchni potworną wilgoć.

Pomocy!!! ;(..

Autor: krisss    napisany: 08.10.2009 / 6:28:02   
Przecież w poście powyżej napisałem wyraźnie co trzeba zrobić aby się ich pozbyć , a tu jeszcze trochę o gryzkach: "" Może przeżyć bez pokarmu przez dłuższy okres czasu. Potrafi absorbować wodę z powietrza, gdy przebywa w wilgotności 60% i wyższej. Gryzki żyjące w magazynach i pomieszczeniach mieszkalnych są bardziej odporne na wysychanie niż inne gatunki. Mimo to, w wilgotności niższej niż 55% tracą wodę, co prowadzi do szybkiej ich śmierci. Stąd najprostszym sposobem zwalczania gryzków jest przesuszenie opanowanego produktu i zlikwidowanie pleśni, którą się odżywia.
Rozwój pokolenia (od jaja do osobnika dorosłego) trwa tylko 3 tygodnie w temperaturze 27oC i wilg. wzgl. pow. 70%, a samice żyją od 72 do 144 dni w zależności od warunków środowiska.
Rozprzestrzenił się w różnych częściach świata dzięki temu, że jest gatunkiem partenogenetycznym i że może żyć długo bez pokarmu, nawet do 2 miesięcy. Jako składnik planktonu powietrznego jest transportowany na znaczne odległości.""

Autor: stef    napisany: 08.10.2009 / 17:35:23   
Witam!
Ja zastosowałam dezynsekcję. Przyszedł facet w masce i całe mieszkanie wypryskał. Koszt 130zł za 50 m2. Tego samego dnia wyjechalismy na tygodniowy urlop. Po powrocie sprzątanie generalne i narazie spokój. To chyba jedyna metoda poza stałym sprzataniem.

Autor: Zdesperowana Rose    napisany: 09.10.2009 / 19:49:49   
Wielkie dzięki za wskazówki, wszystko przeczytałam, tylko jak przesuszać kuchnię? Przecież tam się ciągle gotuje, ciągle jest para, a zimą woda leci po szybach, w zlewie co chwila jest woda... Na razie wszystko wyniosłam z kuchni, oczyściłam dokładnie i ją przesuszam, mocno ogrzewając, ale co będzie, jak wszystko wniosę, zacznę gotować i pomywać??? :( Przydreptają?

Proszę jeszcze o info, czy gryzki siedzą również w mąkach, makaronach, ryżach, kaszach, przyprawach, herbatach, kawie, kakao, soli, cukrze? Mimo, że bylo ich na parapecie całe mnóstwo, to w szafach z w/w produktami nie zauważyłam nic, no może pojedyncze, zabłąkane sztuki... Czy wywalić wszystko profilaktycznie? Czy tam mogą być jakieś jaja? :(

I jeszcze jedno, czy one giną w niskiej temp.? Czy wchodza do lodówki?

Będę wdzięczna za każdą informacje od doświadczonych osób.


Autor: krisss    napisany: 11.10.2009 / 17:44:48   
To że zimą po szybach leci woda świadczy o braku wentylacji w pomieszczeniu jeżeli rano zimą po nocy szyby mamy zaparowane a na parapetach jest woda to znaczy że mamy bardzo wysoką wilgotność ta sama para wsiąka w ściany (bo nie spłynie jak po szybie) i w najgorszym przypadku w rogach i na ścianach tworzy się pleśń i grzyb którą odżywiają się gryzki i jesteśmy załatwieni.
Nad kuchnią wystarczy założyć dobry wyciąg i podczas gotowania odprowadzić parę najlepiej na zewnątrz równocześnie uchylając okno.

Autor: tososia    napisany: 13.10.2009 / 1:06:15   
Niestety, kiedy miałam plagę w domu, najmniejsze osobniki dostały się do lodówki. Ja wyrzuciłam jedzenie, ale najpierw wszystko wypryskałam rajdem (potem i tak się już nie nadawało do spożycia). Osobniki większe raczej się produktami spożywczymi nie interesują, ale te maluchy włażą gdzie się da :(
Tydzień temu miałam dezynsekcję i wszystko wtedy wymarło, ale dziś zauważyłam jednego żywego. Był bardzo otumaniony, bo prawie się nie poruszał, dlatego mam nadzieję, że to jakiś niedobitek. Bardzo bym chciała, żeby nie pojawiły się znowu, ale mam świadomość, że moi sąsiedzi również powinni działać. Tylko jak wiadomo, niektórym nawet karaluchy i wszy nie przeszkadzają, więc tym bardziej takie niegroźne "robaczki".
Wiem jedno... samo sprzątnie na pewno nie wystarczy. Proponuję użyć jakiegoś środka na owady oraz pójść za radą krissa i walczyć z wilgocią.

Autor: alina    napisany: 24.11.2009 / 0:04:16   
hej ja tez mam psotnika "rybika" a wlasciwie rybika cukrowego bo tak sie nazywa.Srodki na niego to:ABC-delta i Copex oraz plytka Global.Zycze powodzenia.

Autor: maja    napisany: 26.11.2009 / 20:16:53   
kriss dobrze prawi, wietrzcie ludzie mieszkania!
wciąż słyszę lamenty znajomych że mają grzyb w mieszkaniu i to z pewnością wina developera lub sił nadprzyrodzonych, tymczasem okazuje się że w mieszkaniu się nie wietrzy (oszczędności) a woda sie leje po oknach, brrr.

Jestem po pryskaniu spirytusem wszystkiego co się dało, nadeszła jesień i moje psotniki się wyniosły/ukryły/śpią/oglądają tv bo jakoś się nie widujemy. Sporadycznie jeden się pokaże i spokój, niech żyje zima.

Autor: ZROSPACZONA26    napisany: 28.11.2009 / 22:56:53   
WITAM!! Ja niestety tez mam problem z psotnikiem. Jak czytam niektóre wasze posty to mnie ogarnia lęk bo piszecie że walczycie z tym juz 8 lat;/ Ja mam to juz od miesiąca i coś mnie trafia! Łażą wszędzie po ścianie,panelach i czasami na meblach ich widze;/ Myslałam z początku że to są pojedynicze osobniki ale poczytałam troche w internecie i postanowiłam zrobić przegląd szafek w sypialni z ciuchami i tez tam były;/ Ale dobiło mnie to ze znalazłam na córeczki łóżeczku kilka a ona ma tylko 10 miesięcy i zaczyna chodzić. Myslałam że mnie coś trafi;/ Spryskiwalismy 1 pokój raidem max i wietrzyliśmy 4 dni i wprowadzilismy się do niego i znów są pojedynicze robaczki!! radzono nam też postawienie pochłaniacza wilgotności!! Wietrzymy caly czas mieszkanie może się wynisą;/ Ale nadzieje mam marne;/ Bo przylazły juz do drugiego pokoju. Prosze napiszcie cos jak się ich pozbyć bez bardzo inwazyjnych środków. Jak komus się to udało. Pozdrawiam i czekam.

Autor: lii    napisany: 29.11.2009 / 15:15:25   
Wkurzylam sie. Postanowilam walczyc z tym problemem aktywnie. Najpierw przynioslam do domu mole, teraz mam psotniki. poszukam forum o produktach spozywczych niebezpiecznych dla domostwa. Mam na mysli produkty z konkretnych firm, w ktorych zaniedbuje sie higiene. To jest niesamowite, co sie dzieje z jedzeniem, ja za to place a potem wyrzucam. Pomijam wydatki na dezynfekcje, dezynsekcje,deratyzacje, nie wspominajac o zdrowiu i nerwach a na koncu czasie. A wystarczyloby kupic produkt innej firmy.
Pozdrawiam serdecznie. Jesli znacie takie forum wrzuccie link.Ja nie to ja zakladam.

Autor:    napisany: 22.01.2010 / 14:23:46   
Przede wszystkim wprowadzając się do nowego mieszkania należy już w czasie remontu wystawić płytki na owady. Jeśli jednak psotniki się pojawią, najprościej jest kupić spray na owady i wypryskać wszystkie kąty. Najlepiej odsunąć meble i podnieść listwy przypodłogowe.Zamiast sprayu można użyć proszku na owady
(dłuższe działanie). Proszę pamiętać również o łazience i kuchni!! Wszelkie rury i odpływy powinno się uszczelnić. Na koniec postawić płytki na owady i wymieniać je raz na kwartał. Można też skorzystać z usług firmy DDD (koszt nie jest duży a efekty widać od razu). Ja z takich usług skorzystałam i miałam spokój na 3 miesiące. Niestety nie postawiłam płytek i obecnie widuję raz na jakiś czas pojedyńcze okazy (które przechodzą z klatki schodowej - jest ich tam sporo). Proszę nie obawiać się, że płytki szkodzą, bo samo to, że działają nikogo nie zabije. Ważne, żeby np. dziecko nie miało bezpośredniego kontaktu (nie lizało, dotykało) z płytką. Psotniki nie są odporne na środki owadobójcze, ale niestety bardzo natarczywe. Jeśli sąsiedzi je mają to Wy też, dlatego wyżej wymienione czynności zapewne trzeba będzie powtarzać. Powodzenia

Autor: agata222    napisany: 05.02.2010 / 15:15:38   
POMOCY!! w ciagu dwuch miesiecy znalazlam w swoim mieszkanku na poddaszu u czarne glizdy luu larwy..
sa dlugi ei chude... pierwsza miala ok 1,5 cm druga 3cm. nie maja widocznych nozek, ani nie sa wlochate , tylko jakby matowe. sa cale czarne, monotonne.
szukalam w internecie co to moze byc ale nie udalo mi sie znalesc nic sensownego.
dodam ze jest to drewniano-plastikowe poddasze. nie mam balaganu, bo jestem pedantka. wszystkie nawet najmniejsze pajaki zabiam.
dlatego jestem przerazona. tymbardziej ze jeden bylna dole a drugi na andresoli do spania..
POMOCY!!

Autor: krisss    napisany: 09.02.2010 / 20:10:52   
Ludzie czy wy nie umiecie czytać? Wymieniacie okna na plastyki, zastawiacie otwory wentylacyjne lub wcale ich nie posiadacie, gotujecie bez pokrywek i wyciągu nad kuchnią, szyby ciągle zaparowane i wilgoć w mieszkaniu ,a wszystko po to żeby trochę zaoszczędzić na ogrzewaniu w takich warunkach nigdy się gryzków nie pozbędziecie a wszelkie chemikalia opryski płytki itd. to sukces chwilowy. GRYZKI ZNIKAJĄ GDY UTRZYMAMY WILGOTNOŚĆ PONIŻEJ 55% PRZEZ DWA MIESIĄCE Wiem bo wszystko to przerabiałem.


Autor: agata222    napisany: 12.02.2010 / 14:32:23   
Ja ma w mieszkaniu powietrze suche jak pieprz!! jest tak suche ze sie nawet zasnac nie da (bo dmuchawy elektryczne chodza non stop). I co!! co to za glizda??

Autor: Mimi    napisany: 05.03.2010 / 14:44:10   
Witam!! Również miałam problem-w mieszkaniu mielismy wilgoć, dużo drewna i grzyb-najpierw znalazłam w szawce mikroskopijne biale robaczki które widać było pod światłem-Były ich miliony:DD. Wszędzie w szafkach, ubraniach-podobne do przędziorków ale mniejsze i nie bylo raczej widac nóżek-najwieksze mialy moze pół mm wielkosci-okazało się, że to była odmiana roztoczy-paskudztwo!! Na szczęście skutecznie sie ich pozbylismy ocieplajac mieszkanie-ściany odmalowaliśmy a meble były myte wiele razy- i juz jakis czas po ociepleniu widzielismy tylko biale kropeczki jak gdyby zwłoki. To było straszne-pranie, wynoszenie na mróz-a i tak wracały.

Niestety później cieplesze warunki polubiły robaczki, które wczesniej znajdywałam jedynie w nie ruszanych szufladach z ksiażkami. Są to Gryzki tak jak ktos już wcześniej pisał i jestem pewna że u większości wyzej opisanych przypadków to właśnie o nie chodziło. Nazwa łacińska "Psocoptera".
Są beżowe, czasami troche kremowe prawie przeźroczyste, niektóre brązowe lub szare. mają mniej więcej 2 mm długości-jakby troszkę pręgowane-w tyle odwłoku widać ciemniejszą plamkę(bakteria która na nich pasozytuje), skrzydełka lub czułki dzięki którym skaczą jak chce się je zgdzieść. Gdy nie czują zagrozenia spacerują, jednak w sytuacjach kryzysowych trudno nadgonić je wzrokiem.

Nie próbowałam z nimi walczyć-są w całym domu-na poczatku zszargały mi nerwy(były też w herbacie, łaziły po szafkach, kanapach. Ale w końcu się przyzwyczaiłam i wydaje mi się że teraz jest ich mniej- Zimą kiedy pomieszczenia są ocieplane i mało wietrzone jest ich więcej-zaś latem emigruja-one sa nawet na zewnątrz-łażą po całym tynku i oknach w ciepłe dni-co z tego ze się ich pozbęde jak znowu przyjdą:p,

Życzę zaprzyjaźnienia się z waszymi zwierzątkami-gdy próby pozbycia się ich zawiodą. Zawarłam z nimi umowę-w kątach i na podłodze moga łazić ale kiedy pojawią się na meblach czy ostentacyjnie po środku sciany-wtedy ja wkraczam do akcji:-))/

Autor:    napisany: 05.03.2010 / 14:47:59   
Glizdy miał mój brat w tapczanie-czarne małe-były tam też żuczki-nie wiem może jedno było larwą drugiego?? Wyrzucił tapczan przez okno-porąbał, spalił i po kłopocie:-)

Autor: Dżeki    napisany: 06.03.2010 / 22:49:42   
Ja ostatnio zauważyłem zwiększoną ilość kosarzy. Chyba pomagają mi w walce z psotnikami. Nie wiem co lepsze ;), bo pajęczynek w domku sporo. Faktem jest że maluchów troszkę jakby mniej. A żona z nimi walczy odkurzaczem.

Autor: jaceg    napisany: 01.04.2010 / 13:47:12   
Proszę o pomoc w identyfikacji szkodnika!
Od kilkunastu dni coś gryzie mnie i żonę w sypialni. Szkodnik na razie nie występuje w pokojach dzieci - brak pogryzień.
Po kilkukrotnej "kwarantannie" w sypialni w końcu udało się znaleźć winowajcę. Sądzę jednak, że to tylko larwa, a nie faktyczny złoczyńca. Wyglądem najbardziej pasuje mi do pchły, jednakże podobno nieco za duża na larwę pchły...

http://yfrog.com/6xdsc00315dj

Długość tej larwy to około 4mm.

Proszę o wszelkie możliwe wskazówki - co to może być i jak z tym walczyć.

Autor:    napisany: 01.04.2010 / 13:49:31   
przepraszam za zaśmiecanie forum, prawdopodobnie popełniłem błąd podłączając się do niewłaściwego wątku... dlatego też zakładam nowy, gdzie proszę o pomoc.

Autor: Ania1989    napisany: 17.04.2010 / 16:52:03   
PROSZĘ O POMOC! POMÓŻCIE MI... OD NIEDAWNA MAM W MIESZKANIU MAŁE CZARNE ROBACZKI TAK OKOŁO PÓŁ CENTYMETRA MOŻE NAWET NIE, SĄ NA PODŁODZE, CHODZĄ PO ŚCIANACH W DZIEŃ I W NOCY NIE MA TO DLA NICH RÓŻNICY, CHODZĄ POWOLI I CZASAMI SPADAJĄ... JAK JE ZGNIATAM PAPIEREM TO PSTRYKAJĄ JAKBY IM PANCERZYK PĘKAŁ! GDZIE SIĘ NIE ROZEJRZĘ TO ONE... CZYTAŁAM TO FORUM I NIE PASUJE MI TO ANI DO PSOTNIKA, RYBITKI, WOŁKA, PLUSKWY, MRZYKI, PRUSAKA... JAK TO WYTĘPIĆ?? CO TO JEST?? :( WŁAŚNIE MIAŁAM Z 5 MINUT SPOKOJU NA ŚCIANACH A TERAZ JUŻ ICH WIDZĘ 6 SZTUK... NA BETON NA PODŁODZE SĄ POŁOŻONE JAKIEŚ PŁYTY JAKBY DEKTUROWE I MIAŁAM WYKŁADZINĘ, KTÓREJ SIĘ DZIŚ POZBYŁAM...

Autor: gosc    napisany: 28.04.2010 / 15:24:12   
też padłam ofiarą tego paskudztwa tylko nie potrafie tego nazwać.
obejrzałam wszystkie Wasze chrobale na fotkach ale moj jest inny. czarny, tułów przedzielony jakby na połowy, ok 3-5 mm ma, 3 pary nozek, z przodu dziub - igeiełka wyglądający jak kolejna noga ktory z jednej i drugiej strony ma po igiełce - chyba cos w rodzaju czujników. kolor czarny, ciemny brąz, kiedy przez papier go ruszam, chowa nozki i wyglada jak paproch, jak zabijam go to słychać trysk!nic sie z tego nie wydobywa. chodzi wolno, wychodzi z listew z podłogi, w łazience jest mnóstwo na strychu też, wiec lubi wilgoć i ciepełko też, w butach siedzi na strychu...;/po scianach łazi. jak to zwalczyć??? bo opadam juz z sił.... skąd to sie bierze??
proszę o opinie jakiegoś fachowca. pliiis

Autor:    napisany: 28.04.2010 / 15:35:30   
Ania1989 - chyba mamy to samo;/

Autor: gosc    napisany: 28.04.2010 / 15:36:56   
jesli sie ktoś odezwie baaardzo prosze o jakaś pomoc, nr gg 18660308

Autor: madzia    napisany: 03.05.2010 / 1:12:34   
Jak pozbyć się mrzyka?W jakiej temp prać ciuchy?Jaka temp i jaki środek chemiczny-mało toksyczny zabija larwy i postać dorosłą?Gdzie znajdę w necie jak przebiega rozwój mrzyka?Wychodzą mi najczęściej zza dywanu, chodzą po ścianach. Ratunku. Mam 4 miesięcznego synka, a co jak zacznie raczkować...chemia i robaki na dywanie go czekają. Może odkurzacz parowy zda egzamin?

Autor: Pako 21    napisany: 03.05.2010 / 3:39:37   
witam wszystkich.mam problem z robakami w domu sa male brazowe,jak zuczki lataja maja lezkowaty ksztalt a jak sie je zabija to sa kruchutkie,zaczelo sie od lazienki a teraz sa juz w kuchni iw pokoju.jest to dziwny przypadek poniewarz lgna do wody i swiatla .nie mam pomyslu jak sie ich pozbyc a jest ich coraz wiecej bardzo prosze o rade jak pozbyc sie raz a dobrze tego paskudztwa.

Autor: Syla    napisany: 23.06.2010 / 8:52:30   
Jesli chodzi o gryzki/ psotniki dostala taka informacje o Pana ktory zajmuje sie owadami od strony naukowej.
"nie sa szkodnikami o znaczeniu sanitarnym. Nie sa grozne dla nas, jedynie niektórzy sa uczuleni na ich obecnosc.
Zachowac wyjatkowa higiene w mieszkaniu i zabieg delikatna mgielka na powierzchnie, na których wystepuja. Do zabiegu wybrac pyretroid i dobra firme DDD."
Teraz trzeba znalezc tylko preparat ktory zawiera ten pyretroid.

Autor: tososia    napisany: 03.07.2010 / 23:39:46   
Nie pisałam długo, bo myślałam, że mam problem z głowy. Miałam na 10 miesięcy, a wczoraj te psotniki znowu wróciły. Co więcej, raid na nie nie działa, więc nie polecam. Postawiłam płytki, systematycznie je wymieniałam, ale jak widać to nic nie dało. Nie wiem już co robić, bo walka z nimi to jakaś masakra. Najgorsze jest to, że te dranie pojawiają się nagle w ogromnej ilości. Jestem biologiem, a nie wyobrażam sobie życia z tym paskudztwem... zalęgły się w kwiatach i teraz nie wiem- wyrzucać czy nie? Boję się, że to i tak nic nie da... a przyzwyczaić się nie mogę i nigdy nie będę w stanie :( A swoją drogą jak to możliwe, żeby wylęgło się ich tak dużo bez obecności osobników dorosłych (w moim mieszkaniu od miesięcy nie było żadnego dorosłego psotnika) i to w kwiatach które dostałam niedawno od osoby, która na 100 % ich nie ma (sprawdzone dokładnie)? Skąd niby jaja?

Autor: kojak    napisany: 08.07.2010 / 8:20:34   
te gryzace robaki w twojej sypialni to tak zwane pluskwy domowe kupywałeś może nie dawno łu zko albo coś z drewna do sypialni albo jakas naprawa u tapicera to bardzo dziwne stwozenia miałam to samo i wiesz mi że ja razem z mężem też bylismy pogryzieni a nasze dziecko nie całe zrudło było pod sofą która odebralismy z naprawy od tapicera musialam pozbyc sie praktycznie nowej sofy oraz innych mebli wes wieczorem sciagnij pszescieradło żona niech trzyma w reku a ty wes lampke i zobacz ile tego jest powoli i delikatnie jeżeli jest to mosicie pozbyc sie mebli i powiadomic o tym swoja społdzielnie aby zrobiłi wam oprysk mieszkania

Autor: jestem tu    napisany: 09.07.2010 / 21:38:17   
wystarczy psikac co jakis czas muchozolem znikna wszystkie.

Autor: incognito    napisany: 10.08.2010 / 15:04:13   
Witam,
u mnie pojawiły się takie malutki robaczki.
Głównie chodzą po książkach, papierach czy kartonach.
U mnie w pokoju jest zawsze bałagan :/
Własnie robię porządek, ale chciałbym się dowiedzieć co to jest?
Dodam, że w pokoju mam świnkę morską...a co za tym idzie karma, trociny czy siano...
Wcześniej miałem w karmie pełno czarnych robaków, które było większe, ale jakiś chciałem takiego zgnieść to chował łapki i stał nieruchomo - później odchodził... może ktoś wie co to było?
Można do mnie pisać: incognito1000@onet.eu
Pozdrawiam

Autor: Syla    napisany: 13.08.2010 / 13:44:55   
Toosia
Obowiam sie ze psotniki przyszly z dworu. Ja walcze z nimi juz rok, ostatnio wszystko popsikalam polozylam plytki a mimo to sa.
Tak samo bylo z molami, zrobilam generalny porzadek w kuchni, przykleilam kartnoniki na mole na szafke a ich bylo pelno. Pomimo ze bylo czysto i nie mialy sie prawa nigdzie zalegnac. I co sie okazalo ze male mole przelatywaly mi przez siatke w oknie na owady i lecialy wprost na szafki z jedzeniem. Raz poswiecilismy z mezem latarka na siatke a tam ich ze 10 sztuk. Wiec psotniki tez obstawiam ze przyszly z dworu.

Autor: anna    napisany: 13.08.2010 / 23:37:04   
bardzo proszę o pomoc;

zauwazylam u siebie robaczki - opis nie pasuje do psotnika, do larwy mola spozywczego ani gryzka; rybk tez nie pasuje..chyba

już opisuję:

mają od 1mm do moze 4 mm (większe) są podluzne, mniejsze są chyba biale, większe mają odcien pomaranczowy, generalnie wydają się być przezroczyste, u niektórych widać ciemniejszy "środek"; szybko się poruszają, nie skaczą, mają czulki


widzialam tez male, czarne i okrągle (1 mm-2 mm)

zauwaylam je w szafkach kuchennych, na podlodze przy drzwiach balkonowych, w lazience chyba tez są; co ciekawe znalazlam jednego w górnej szafce nad drzwiami, w starej kasecie VHS..., w koszu z rzeczami do prania

psotnik jest zbyt okrągly; rybik zbyd duzy i zbyt srebrny; te są podluzne


bardzo proszę o odpowiedz co to jest!

Autor: pat    napisany: 27.08.2010 / 1:37:34   
Witam
U mnie na łóżku pojawiły się ciemnobrązowe robaczki wielkości 1/2 mm. Myślałam o pluskwach ale te jednak są za małe. Nie wiem co to jest, w każdym razie od jakiegoś czasu czuje się pogryziona. Myślałam że to na tle alergicznym, dopóki nie zobaczyłam tych robaków. Co to może być? Rybiki to też nie są

Autor: seybel    napisany: 31.08.2010 / 11:11:21   
też mam psotnika, denerwuje mnie strasznie, najwięcej wychodzi ich wieczorem i teraz jest dużo osobników dorosłych jak i młodych, bardziej przezroczystych, nie mam na nie sposobu, jedyne wytlumaczenie to chyba jednak wilgotne powietrze, w upalne lato było ich zdecydowanie mniej
podobno są typową zmorą nowych miszkań i domów, gdzies wyczytałam, że mogą być przynoszone wraz z materiałami budowlanymi ze sklepów czy magazynów
u mnie łażą już po całym domu, tak sobie myslę, że skoro są nieszkodliwe, trzeba nauczyć sie z nimi zyć, albo zerwać panele i zrobić dezynfekcję

Autor: balbina    napisany: 13.09.2010 / 1:30:00   
Witam, ja również mam w domu małe czarne robaczki , czające się na listwach i przemieszczające się po ścianach. Wszędzie: w pokojach, kuchni, łazience,zwłaszcza na parapetach w środku i na zewnątrz. Widziałam je tez na klatce schodowej. Niektóre są "uśpione" inne poruszające się powoli po ścianie, zaś jeszcze inne wręcz biegną jak chcę je rozgnieść. Dorosłe osobniki są czarne, zaś młode przezroczyste. Nie skaczą. Łażą też po książkach, gazetach, szafkach, w szufladach. Początkowo chodziły tylko po starej szafie, która niestety już była w mieszkaniu , które wynajmuję. Panicznie boję się, że to pluskwy. Ale bardziej pasuje mi to teraz do psotnika. Boże , oby to tylko nie pluskwy. Właściwie nie wiem skąd one wyłażą. Doprowadzają mnie do szału. Jak ktoś już wcześniej pisał, ja również chodzę z papierem toaletowym i tłukę to dziadostwo, do papieru się przykleja a na ścianie czasem , nawet często zostaje czarny kolor, tak jakby z węgla czy kredki. Mam wrażenie, że lubią wilgotniejsze miejsca. Łażą zarówno w dzień jak i w nocy. Próbowałam myć szafę i listwy podłogowe wodą z octem, nie zadziałało to specjalnie. Lawenda też nie pomaga. Już prawie nad tym nie panuję. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzić. Co to jest za dziadostwo? Jak to wytępić? Muchozol , może od tego zacznę.
Wszystkich walczących z robactwem pozdrawiam i życzę sukcesu.

Autor: Aiwilo    napisany: 15.09.2010 / 20:02:13   
Przeczytałam wszystkie posty i nic nie pasuje do mojego robactwa. Zdecydowanie czarne, ok 1-1,5 mm, nie skaczą i chodzą tylko pod i na zlewie. Są malutkimi przecinkami, ale to nie gryzki. Chciałabym tylko wiedzieć, jak to cholerstwo się nazywa. Na całym forum tylko Imek ma chyba coś takiego, jak ja, ale jemu nikt nie odpowiedział.

Autor: Kokotka    napisany: 15.09.2010 / 23:03:50   
Długo nie pisałam... a problem nadal jest, mało tego... pozbyłam się mieszkania. Przeprowadziłam do rodziców, i w dniu przeprowadzenia dostrzegłam TO SAMO na ich ścianach...wcześnie byłam tak pewna i "bezpieczna" że tylko tak pobieżnie spoglądałam na ściany i nic nie widziałam.
JEDYNYM dla nas skutecznym preparatem jest ten SPRAY zwalczający korniki (z PERMENTYNĄ). Wszystkie listwy, kontakty, rogi ścian itp potem mega wietrzenie i 2-3 miesiące faktycznie spokoju. Jednak u rodziców to nie takie proste ponieważ dom jest OGROMNY... a połowa domu wykończona drewnem. Obserwuję ich niewiele, szczególnie oczywiście na ścianach.
Szaro-brunatno-beżowe, mają dwie wielkości, albo chudy szybko uciekający "przecinek" 1mm albo i mniejszy, albo wyraźnie dwuczłonowy (głowa okrąglejsza i tułów jajowaty, wydaje mi się że 6 nóżek i znacznie mniej ruchliwy od tego przecinka. Za jakiś czas przeprowadzam się do NOWGO (zupełnie[-deweloperskiego) mieszkania... co mam zrobić żeby tego nie zabrać ze sobą...?? No i dręczy mnie pytanie, czy to ja zabrałam do siebie od rodziców... czy to ja przyniosłam kiedyś im ? Niekoniecznie teraz przy przeprowadzce... może wcześniej. Są na kondygnacji gdzie ja nie mam ani jednej rzeczy i to mnie zastanawia (były tam już 1wszego dnia naszego zamieszkania). Mamy malutkie dziecko, dlatego chemia odpada, permentyna też "zdrowa" nie jest ... a teraz poważnie zastanawiam się nad spirytusen,,,

Autor: Aneta    napisany: 20.09.2010 / 16:09:06   
Też mam ten problem. W mieszkaniu mam psotnika. Mieszkanie jest nowe, ściany świeżo malowane i nowe panele. Zadzwoniłam do firmy zajmującej się tępieniem tego robactwa i powiedział, że aby się skutecznie pozbyć go to należy zerwać panele. Już nie wiem co robić. Najwięcej jest ich u mojego 5 letniego synka. Całe ściany mam w kropkach bo je ciągle zabijam. Już nie mogę na nie patrzeć. Czy zna ktoś skuteczną metodę pozbycia się ich? Bardzo proszę o kontakt: 7231777

Autor:    napisany: 20.09.2010 / 18:32:17   
ten nr 7231777 to nr gg

Autor: Kokotka    napisany: 22.09.2010 / 0:23:29   
Ja dzisiaj umyłam ściany spirytusem. Za jakiś czas widziałam jednego osobnika "zasuszonego", nie uciekł tylko sobie spadł... tak więc zadziałało ale zapewne chwilowo.
POLECAM CI spray na kornika dostępny w sklepach ogrodniczych. Pryska się nim listwy, kontakty itp i na 2-3 miesiące spokój. Jest bezpieczny po 30-40minutach od oprysku. My w starym mieszkaniu robiliśmy to kilkakrotnie.

Autor:    napisany: 22.09.2010 / 0:26:05   
A co do zdarcia paneli... jeśli mu u Ciebie dobrze to przeniesie się w inne miejsce, one jedzą kurz itp więc nie tylko panel im pasuje. Ja w starym nie miałam paneli... one przyłaziły od sąsiadów-którzy nie przyznali się do ich posiadania. Tak więc Ty panele zedrzesz a sąsiedzi nie i wystarczy:(

Autor: kasia84    napisany: 28.09.2010 / 10:13:08   
Witam!widze ze dobrze trafiłam,mam identyczny problem jak wszyscy tutaj,do tej pory nie wiedzialam co to jest i skad sie bierze,caly czas myslalam ze to male muszki z tym ze nie lataja a skacza!!!!sama niewiem juz jak sie tego pozbyc sa dosłownie wszedzie,kuchnia,łazienka,przedpokój i 2 pokoje.Jestem bezdradna z nimi a najbardziej ciekawi mnie fakt czy ten psotnik moze siedziec gdzies w ubraniach lub butach czy bieliznie?Dzis w kuchni zauwazylam mlode osobniki ktore mi wychodza z pod wiszacej szafki:Onie wiem co robic znalazlam je nawet w pudelku z herbata....jak sobie z nimi radzic POMOCY!!!!!

Autor:    napisany: 28.09.2010 / 10:26:04   
P.s jeszcze małe pytanko czy psotnik jest szkodliwy dla ludzi?

Autor: krystian    napisany: 11.10.2010 / 1:03:51   
mieszkam w bloku od dluzszego czasu i nagle pojawily mi sie male robacta ktore gniezdza sie w luzku w trudnych miejscach.Maja okolo 2 mm takiego duzego znajdywalem ,tez wychadza noca i jak sie je zabije to duzo krwi z nich leci i na dodatek smierdza jak sie ich pozbyc ???

Autor: Hancia    napisany: 10.11.2010 / 23:45:28   
Od dwóch miesięcy zapierdzielem po całym mieszkaniu by dorwac tych sk.... nazywa sie psotnik zakamarnik i lata po scianach

Autor: aonimowa    napisany: 12.11.2010 / 20:39:24   
Polecam urządzania do czyszczenia parą. Bardzo pomocne przy walce z pluskwami, pchłami itp.

Autor:    napisany: 20.11.2010 / 21:31:20   
Słuchajcie, miałam gryzki w bloku, przeprowadziłam się do domu prywatnego na tym samym osiedlu i...gryzki też łażą... ale nie sądzę że przyszły ze mną, bo w dniu w którym zamieszkałam już łaziły na 2 piętrach więc to niemożliwe że tak się rozprzestrzeniły w chwilę.
Byłam dzisiaj u znajomych na INNYM osiedlu i przypadkowo spojrzałam w kuchni na ścianę (bez płytek)... i 3 zapieprzały. No masakra jakaś. Całe miasto opanowane gryzkami ??? Moje też były już badane i to GRYZEK, bądź psotnik zakamarnik (bodajże).
Walczę tak jak napisane powyżej-spirytusem pryskam w kontakty i włączniki i to działa chwilowo pzrynajmniej. A na szkodnika jak sobie lezie, to najlepiej działa perfuma. Wtedy go zwija :/ brrrr
Jest szansa że kiedyś to dziadostwo zniknie ???

Za niedługo chcę kupić mieszkanie w nowym dopiero budowanym bloku, zrezygnowałam już z paneli, parkietu itp, same płytki. To na pewno ma pomóc walczyć no ale... jeśli cały blok będzie miał panele to u mnie ich brak i tak nic nie zmieni:

Autor: walerry    napisany: 14.12.2010 / 23:30:50   
Droga Krysiu!!!

To co opisujesz na moje oko są to wstrętne robale które nazywają się "pluskwy".

Poczytaj trochę w necie na ich temat. Bardzo cieżki orzech do zgryzienia.

Na forach piszą, że prędzej ludzie się wyprowadzą z mieszkania niż pluskwa.

Na dodatek żywią się naszą krwią kiedy zasypiamy. Prawdziwy horror ale prawdziwy!!!

Mam adres firmy która zwalcza takie szkodniki.

Mogę podać walerry@vp.pl

Kiedyś byłem u kolegi za granicą w Hiszpanii, tam to jest prawdziwa plaga.

A człowiek od pokąsania dostaje krosty i może zrobić się słabo (omdlenia)

Ech te Pluskwy. Porażka.

Pozdrawiam!!!

Przykro mi....

Autor: mela    napisany: 02.02.2011 / 11:34:09   
marzyłam całe życie o domu i co w końcu mam z psotnikiem mam tez depresje nie chce mi się żyć i chce już sprzedać ten dom nawet brzydzę się jeść we własnym domu boję się spać nienawidzę tych robali nic na nie nie działa ratunku proszę

Autor:    napisany: 07.03.2011 / 10:49:32   
umnie tez ma

Autor: monia    napisany: 16.04.2011 / 13:27:51   
Mój problem ma 1mm, 2-3 pary CZERWONYCH nóżek, i takiego samego koloru czółka.Grzbiet ciemny( czarny, może brązowy lub bordo, nie jestem w stanie bez szkła powiększającego tego określić) no i jest tego ogrom ! najwięcej przy oknach, na panelach też ich pełno. Moge zabić, je wszystkie szmatką, a za 5 minut zaś ich pełno.

Ktoś wie co to może być, ma coś podobnego? Jak z tym walczyć ?
Pozdrawiam.

Autor: darek    napisany: 23.05.2011 / 17:58:11   
W pokoju córki pojawiły się rybiki nie wiemy jak je zwalczyć.Pokój jest wietrzony cały dzień.

Autor: Sialala    napisany: 13.06.2011 / 13:38:33   
Czyli reasumując odnośnie PSOTNIKÓW
Wilgotność powinna byc ponizej czy powyzej 55%?
Jakie osuszacze powietrza kupic?
Ja w tym tygodniu mam umówionego Pana od dezynsekcji,mam nadzieje,ze to podziała... :(

Autor: Perlikoo    napisany: 22.06.2011 / 19:56:33   
Witam! niestety mamy taki sam problem, pierwsze te male biale robaki zauwazylismy w kuchennych szafkach chodzily po wszystkim pozniej zauwazylismy je w sypialni i w pokoju obok ale chodza doslownie wszedzie gdzie sie popatrzy tam jest psotnik w lazience poki co jeden zostal zauwazony. Wzielismy sie za jego dezynsekcje na wlasny sposob i z przeczytania calego tego forum i rad innych ludzi kupilismy srodek owadobojczy przeciw insektom ktory zawierał zwiazki chemiczne ( na ktore podobno nie sa odporne) takie jak: PERMENTYNA oraz PYRETROID no i jak sie psika to wydaje sie byc ich mniej no i podgrzewalismy ocet na patelni bo podobno tego nie lubia. Jezeli ktos ma wilgoc w mieszkaniu tak jak my a w dodatku mieszkanie obok jest niezamieszkale to sie go nie pozbedzie bo ona lubi wilgoć, grzyba i pleśń. Zaniedługo się przeprowadzamy i myślimy jak to zrobić, zeby nie zabrac go ze soba ? :/ psotnik nie lubi i nie ma warunkow do zycia w cieple, powyzej 20 stopni wiec myslimy duzo ogrzewac mieszkanie, czy moze ktos tego z was probowal i osiagnol zamierzony skutek??
prosimy o rady


Te dwa zwiazki chemiczne wymienione powyzej nie sa szkodliwe dla ludzi.

Autor:    napisany: 22.06.2011 / 19:58:58   
Sialala wilogotnosc w mieszkaniu czy tez domu powinna byc ponizej 55 % wtedy jest prawdopodobienstwo wyginiecia, najlepiej stosowac jakies srodki chemiczne, poniewaz one nie sa odporne na chemie.

Autor: Perlikoo    napisany: 22.06.2011 / 20:06:47   
Psotnik rozmnaża się bez udziału samców, dlatego w potomstwie są tylko samice. W sprzyjających warunkach ten typ rozmnażania się przyczynia się do szybkiego rozwoju populacji. Rozwój pokolenia (od jaja do osobnika dorosłego) trwa tylko 3 tygodnie w temperaturze 27oC i wilg. wzgl. pow. 70%, a samice żyją od 72 do 144 dni w zależności od warunków środowiska.

Może przeżyć bez pokarmu przez dłuższy okres czasu. Potrafi absorbować wodę z powietrza, gdy przebywa w wilgotności 60% i wyższej. Gryzki żyjące w magazynach i pomieszczeniach mieszkalnych są bardziej odporne na wysychanie niż inne gatunki. Mimo to, w wilgotności niższej niż 55% tracą wodę, co prowadzi do szybkiej ich śmierci. Stąd najprostszym sposobem zwalczania gryzków jest przesuszenie opanowanego produktu i zlikwidowanie pleśni, którą się odżywia.

a tu link jak chce ktos poczytaj wiecej o tych robalach:

http://bios.net.pl/page19384028284d51916a43913.html

Autor: MISIEK    napisany: 09.07.2011 / 3:22:30   
WITAM

WYSTARCZY WEJŚĆ NA ALLEGRO WPISAĆ ''RYBIKI'' I ZNAJDZIECIE TAM PARĘ PREPARATÓW DO ZWALCZANIA TEGO DZIADOSTWA!!!!!

POZDRAWIAM

Autor: Ola    napisany: 22.07.2011 / 16:09:31   
Miałam ten sam problem w nowym mieszkaniu na Warszawskim Ursynowie. Fachowiec z tej firmy wyeliminował je całkowicie http://dercol.com.pl/

Autor: Pomocyyyy!!!!!!!    napisany: 25.07.2011 / 1:01:33   
Witam. Mieszkam w domu jedno rodzinnym..ostatnio zauwazylam,ze spod paneli wychodza male robaczki najczesciej wieczorami,chodza rowniez po scianach , czasem fruwaja i przyciaga je swiatlo od monitora. Ciezko je zabic..nawet po przygniecnieu ich pilotem odzywaja! Po zabiciu maja strasznie dziwny zapach. Probowalam muchozlome niestety podziałał tylko na 3 dni i znowu sie pojawily. Podbone sa do takich malutki muszek i maja biale skrzydelka.Po odsunieciu fotela zobaczylam ich doslownie miliardy.. ten ich zapach po zabiciu jest okropny. Wiec ktos co to moze byc i jak z tym walczyc?

Autor: cinek Robaczki    napisany: 22.08.2011 / 23:50:25   
Witaj - Te robaki to : gryzki (Psocoptera) siedzą głownie w PANELACH, KSIĄZKACH i KASZY, PŁATKAACH KUKURYDZIANCY i w rogach ścian- wytrucie ich jest b. trudne wystarczy, ze zostanei 1 samica zapłodnona i macie kolejne 200 jajeczek, jedyne środki które działają na nie, nie zabiją ich ale odstraszą, ze wyniosą się z Waszego domu to systematyczne co kwartał stosowanie COOPEX FICAM we wtyczce do gniazdka lub środków podobnych do tego- jendak nie jest to za zdrowe, choć producenci naturalnie twierdzą inaczej.

Autor: xxx    napisany: 26.08.2011 / 16:27:55   
ja od paru tygodni mam to dziadostwo-co w nocy najbardziej buszuje- naprawde nieda się spać,gryzie jak komar co najlepsze nie chce się pokazać w dzień,włazi w pościel ,po łóżku-jestem cała pogryziona i to swędzi.Niewiem z kąd się biorą- próbowałam na początku DOMESTOSU-ale nic nie pomogło w nocy znowu chodziły.Delikastnie mówiąc zdenerwowałam się i postanowiłam kupić dobry środek na insekty tego typu,zadziwie was, środek b. dobry na insekty,ale nie na te robaki co gryzą w nocy-podam nazwę może ktoś zdziała coś zrobić-i nie bujcie się podawać preparatów na forum,wiadomo wtedy co nie działa na te robactwa-a nóż ktoś zadziwi nas i znajdzie SUPER ŚRODEK (KI). Środek którego ja uzyłam; PROTECTOR P DUST MITE.-- NIE DZIAŁA NA TE GRYZAKI. Więc będę próbować dalej.

Autor:    napisany: 26.08.2011 / 17:47:35   
to jest ten środek niby b. dobry PERMETRYNĄ- działa ale i tak sie pojawiają :(( po 2,3 dniach.

Autor: xxx    napisany: 27.08.2011 / 0:21:01   
Może znalazłam jakiś sposób na te robaki gryzące-ale to okarze się jutro rano,ponieważ one atakują nad ranem tak około od 3rano do 6 zobaczymy czy się pokażą-a wtedy napisze wam co i jak-bo nie jest to pewne na 2000% czy zginą,podejrzewam,że będzie trzeba pryskać pare dni pod rząd-popryskałam, i nawet żuczek wyszedł, qa to coś już znaczy , tak myślę i mam nadzieję-że koniec będzie ich żywotu-ale bym była szczęśliwa.

Autor: xxx    napisany: 27.08.2011 / 12:04:42   
Spróbujcie soli kuchennej rożcięczoną z wodą a także samej soli.
Ciężka praca,ale może nam się uda-chyba,że to nie podziała,może ktoś znajdzie lepszy sposób na te szkodniki.
MOJE doświadczenie;
rozcięczyłam sól z wodą-pryskałam tam i z kąd mogą wyjść,przez przypadek znalazłam miejsce,gdzie było pare małych i 2 osobniki dorosłe,pryskałam tak długo-myslałam,ze się potopią,ale one zaczeły się wyginać tak jak po permetynie-coś musi być -chyba je to wysusza.
Może wam się wydać śmieszne,ale na mojej skórze istnieją takie same plamki i ukąszenia od tych robaczków-lekarze myśleli i myślą,że to jakieś alergiczne przepisują jakieś antybiotyki,kremy do smarowania w płynie-moim zdaniem na noc jest się dobrze wysmarować :) :) posypką do dziecięcej pupy,albo czymś podobnym :):) ale nie swędzi tak i robi się bladsze.Jak to wszystko nie pomorze-co już i tak wcześniej środków próbowałam-zostaje dezynfekcja mieszkania,ale czy to coś pomoże wtedy???????

Autor:    napisany: 27.08.2011 / 12:33:27   

Pluskwa Domowa (Bed Bugs)

(Cimex lectularius)




Pluskwa domowa jest malym owadem aktywnym w nocy i zywiacym sie ludzka krwia. Pluskwy sa dobrze przystosowane do zycia w otoczeniu czlowieka, dlatego szybko i latwo moga stac sie prawdziwa plaga kazdego domu i mieszkania. Jest czerwonobrunatnym lub purpurowym, owalnym owadem, o silnie splaszczonym odwloku zwezajacym sie ku przodowi, z dobrze widocznymi czulkami i mikroskopijnymi wloskami na glowie. Dorosle osobniki maja ok. 4 - 6 mm dlugosci. Pluskwy mozna stosunkowo latwo wykryc, poniewaz owady nie poruszaja sie szybko i zyja w grupach. W ciagu dnia pluskwy sa nieaktywne i chowaja sie w obudowie lozek, malych szczelinach, otworach drewnianych przedmiotow i szwach materacy. Owady unikaja swiatla i sa aktywne krotko przed switem.

> wiecej informacji na temat pluskwy domowej czytaj tutaj

PRZYGOTWANIE DO ZABIEGU DEZYNSEKCJI

Pluskwy to jeden z najtrudniejszych insektow do wytepienia. Przygotowanie do zabiegu dezynsekcji jest bardzo wazne i ma duzy wpływ na koncowy efekt. Wszystkie pomieszczenia, które zostana poddane dezynsekcji musza być dokladnie odkurzone, szczególnie w miejscach zazwyczaj omijanych, jak pod sofami, fotelami, lozkami, jeżeli jest to możliwe za szafami, komodami. Wszystkie szafy, szafki, szuflady, komody musza być opróżnione, a ubrania oraz pościel spakowane do workow i usuniete z pokoi. Nastepnie wszystkie ubrania i pościel należy wyprac w optymalnie wyskokiej temperaturze i dokladnie wysuszyc, prasowanie jest tu bardzo zalecane. Jeżeli lozka posiadaja szuflady to musza być one oproznione. Zabawki należące do dzieci należy zabezpieczyc i usunąć z pokoi. W przypadku zwierzat domowych należy usunąć i zabezpieczyc pokarm i zabawki do nich należące, a same zwierzeta trzeba wynieść z domu. Nakryc sprzet RTV. Zapewnic dostep do wszystkich listw przypodłogowych wzdłuż scian, w miare mozliwosci poodsuwac meble oklo 10 – 20 cm od sciany. Nie należy przenosic zadnych przedmiotow pomiedzy pomieszczeniami, gdyz może to rozprzestrzeniac zakazenia.

ZABIEG DEZYNSEKCJI

Dezynsekcja wykonywana jest we wszystkich pomieszczeniach zgodnie z COSHH (Control of Substance Hazardous to Health) przy pomocy najefektywniejszych metod, używając najnowszych srodkow na rynku zalecanych i zatwierdzonych odpowiednimi regulacjami do tego celu. Na czas trwania zabiegu dezynsekcji mieszkancy musza opuścić mieszkanie na co najmniej 3 godziny.

CZYNNOSCI PO ZABIEGU DEZYNSEKCJI

Nie odkurzac i nie zmywac podlog, przez okres dwoch tygodni, az do natepnego zabiegu dezynsekcji. Sciany, ramy łóżek, które zostaly poddane dezynsekcji nie powinny być myte. Wszystkie ubrania i posciel muszą być wyprane w optymalnie wysokiej temperaturze przy uzyciu detergentu. Po dwóch tygodniach przed drugim zabiegiem dezynsekcji pownwnie trzeba odkurzyc dokladnie wszystkie pomieszczenia, umyc podlogi, jeżeli lozka sa z szufladami, to musza być one opróżnione, zabawki nalezace do dzieci musza być zabezpieczone, posciele pozdejmowane, pokarm zwierzat usuniety i zabezpieczony, a zwierzeta usuniete z domu, w miare możliwości poodsuwac meble od list przypodłogowych. Przy drugim zabiegu nie trzeba wyciągać ubran z szaf.

Autor: xxx    napisany: 27.08.2011 / 12:53:50   
Budowa

Jest niewielki, około 4-6 mm długości, i około 3 mm szerokości. Posiada czerwonobrunatne, silnie spłaszczone, owalne ciało zwężające się ku przodowi. Gnieździ się w pomieszczeniach, najczęściej w meblach tapicerowanych, pod boazerią lub tapetami. Jest pasożytem, posiada narządy gębowe typu kłująco-ssącego, żywi się krwią ssaków (w tym człowieka).
[edytuj]Oczy
Małe oczy służą pluskwie głównie do sprawdzania, czy jest już wystarczająco ciemno, aby wyruszyć na poszukiwanie ofiary.
[edytuj]Stopy
Każda stopa wyposażona jest w dwa małe haczyki. Dzięki nim pluskwa może utrzymywać się i wspinać po nierównych powierzchniach.
[edytuj]Ssawka
Podobny do igły aparat gębowy jest chroniony twardą okrywą. Kiedy owad nie je, chowa ssawkę pod ciałem
[edytuj]Odwłok
Kiedy pluskwa szuka pożywienia, jej odwłok jest brązowy i pomarszczony. W czasie jedzenia odwłok staje się rozdęty i purpurowy od krwi, którą się odżywia.
[edytuj]Czułki
Dzięki wrażliwym czułkom owad łatwo wykrywa zapach lub ciepło ciała ofiary.
[edytuj]Zachowanie

Samica składa jaja w marcu, maju i czerwcu w ilości kilkudziesięciu sztuk. W ciągu jednego sezonu pluskwa składa około 250-500 jaj. Okres rozwoju od jaja do dojrzałej pluskwy w temperaturze pokojowej trwa około 1-2 miesiące. Pluskwy pobierają krew co kilka dni, ale w przypadku braku żywiciela mogą przeżyć kilka miesięcy. Pluskwy potrafią także poddać się hibernacji, gdy przez okres dłuższy niż 3 miesiące nie mogą znaleźć żywiciela. Pluskwa wtedy obniża temperaturę swojego ciała do ok. 2 stopni C[potrzebne źródło].
[edytuj]Środowisko

Owady żyją w środowisku ludzkim. Najczęściej można je spotkać w spojeniach łóżek, tapczanów, w szczelinach ścian, pod ramami obrazów, na wyściełanych częściach mebli, zasłonach i żaluzjach.
[edytuj]Wykrywanie i zwalczanie

Pluskwa w dolnej partii ciała ma gruczoł, który produkuje oleisty płyn, kiedy owad jest zaniepokojony. Zapach płynu jest podobny do malin, dlatego możliwe jest rozpoznanie, czy dom jest zasiedlony przez pluskwy.
Należy dokładnie zagipsować wszelkie szczeliny i otwory w ścianach. Żywe osobniki oraz ich jaja należy zabić stosując np. urządzenie zwane steamerem. Wytwarza ono z wody gorącą parę, która zabija pluskwy i jajka. Należy często przeglądać łóżka, tapczany, materace, szafy, obrazy oraz brudne, niedostępne miejsca.

Autor:    napisany: 27.08.2011 / 13:11:12   
Ciekawostki

W przeszłości pokruszone pluskwy były często używane przez ludowych medyków do leczenia trudno gojących się ran. Ostatnie badania wykazały, że krew pluskwy zawiera substancje, które zabijają bakterie.
Inne popularne nazwy pluskwy domowej to wesz ścienna, purpurowy wędrowiec, soczewa lub mahoniowy tępak.
Bułgarscy chłopi, aby chronić się przed pluskwami, kładli wokół łóżek liście fasolki szparagowej – być może włoski na liściach zatrzymywały owady.

Autor: Psotnik    napisany: 29.08.2011 / 16:03:17   
Psotnik zakamarnik

Wszelkie informacje na temat tylko tego stworzenia wpisujemy na przygotowanym specjalnie do tego forum

http://www.pest.pl/index.php?mod=czytaj&topic=282


Autor: marta    napisany: 05.09.2011 / 21:42:57   
Witam,
tak sobie czytałam, czytałam i nic nie wyczytałam.... i wygląda na to, że ja jakieś inne g….. w mieszkaniu niż wszyscy.
W ubiegłym roku w październiku przez przypadek odkrywałam, że na moim meblu spacerują sobie jakieś robaczki. Małe, czarne i około 1-2 mm. Nie skaczące tylko chodzące. Pech chciał, że owe robaczki chodziły też i po ścianie, gdzie stał segment. O szok!!! W trybie pilnym mebel cały odsunęłam i ….miałam grzyba!!!!! grzyba na tapecie!!!! W życiu czegoś takiego nie widziałam ale cóż, pojechałam do odpowiedniego sklepu kupiłam co trzeba i jakoś go zlikwidowałam pryskając cała ścianę, jak leciało. I byłabym szczęśliwa, że się tego czegoś pozbyłam. Niestety…. ale tylko na dwa miesiące. A po tym czasie do mojej ekipy doszedł inny jeszcze robal. Psotnik – taką miał ksywę, mały, skaczący. Kiedy zobaczyłam, że to nie przelewki kupiłam w jakimś sklepie chemicznym środek. Spryskałam podłogę całą i przez 4 – 8 tygodni miałam jej nie myć. Po 5 tyg, umyłam cała podłogę i środek ponownie zastosowałam. I za trzecim razem zrobiłam to samo. Wniosek był jeden one zginęły, środek też – został wycofany ze sprzedaży. Ale co mi tam, psotnika nie ma lecz pierwsi lokatorzy nadal byli. Zatem 1 sierpnia tego roku rozpoczęłam remont pokoju. Segment został wyniesiony z domu. Ściana na której był grzyb została do betonu skuta. Spryskałam ją 11 butelkami po 500 ml. (ściana ok. 6m2) pufasu. Chłopak który mi to robił prócz szpachli nałożył mi tapetę szklaną, potem jakieś cudo zielone poczym to wszystko wygładził. Rzeczą jasną, że połgam pomyśli kolejności ale ja się na tym nie znam i nic na to nie poradzę. A na końcu znowu położyłam tapetę, ale tą ładną. W meblach wymieniłam tylnie ścianki, ponieważ zobaczyłam, że pleśnie wnie weszła, dodatkowo cały mebel szorowałam domestosem a potem go wietrzyłam. I na dodatek postawiłam go w innym miejscu. Cuda na kiju! Wszystkie ubrania wyprałam, mnóstwo rzeczy wyrzuciłam i jeszcze więcej przejrzałam a wszystko po to aby robaki usunąć z mieszkania. I jaki finał? W g….wniamy! Robaczki nadal są! Ledwo zaczęłam wkładać rzeczy na miejsca a już się pojawiły. One chodzą po ubraniach, książkach, gazetach itp. Nie latają, nie chodzą szybko ale są !!! Kupiłam odwilżacz, ale to i tak nie pomogło. Pozostaje mi tylko do kupienia jakieś urządzenia które wskaże ile ma wilgoci w powietrzu i….. moje pomysły się skończyły!!!! POMOCY!!!! W całym mieszkaniu tylko ja to mam i tylko ja miałam grzyba na ścianie która przylega na klatkę schodową!!!! Kurcze przecież nie jest możliwe abym w ciągu 48h miała na innej ścianie nagle grzyba!
Proszę o pomoc

Autor: nowy    napisany: 17.09.2011 / 20:26:23   
polecam usługi sideris.com.pl

Autor: grześ    napisany: 20.09.2011 / 18:03:54   
czytałem poszczególne posty ale ja tego niemam mam inny problem cały czas cos mnie swędzi i cały czas mam uczucie jak by cos chodziło po ciele pod ciuchami w pracy nieraz nie idzie ustać bo czyje swędzenie i jak by coś chodziło po ciele ale podnosze ciuchy i nic nie widze nie jest to świeżb bo byłem u lekaża a co najlepsze zawsze przeszczegałem chigieny osobistem czuje to w miejscach intymnych i na całym ciele pomóżcie mi cio to może być.meil-grzegorz1982wlkp@interia.pl.dzięki

Autor:    napisany: 28.09.2011 / 13:46:02   
Psotniki (gryzki, wszy książkowe)
(Psocoptera)
Opis ogólny

Psotniki to owady o długości rzadko większej niż 6 mm, najczęściej 1-2mm koloru od białego poprzez żółty do ciemno brązowego w zależności od gatunku. Typowe owady mają dwie pary błoniastych skrzydeł, ale z tendencją do zaniku skrzydeł u wielu gatunków. Czułki długie, nitkowate, złożone z 12-50 członów, oczy złożone słabo rozwinięte; narządy gębowe gryzące; stopy z 2 lub 3 członów, każdy z 2 pazurkami. Poszczególne gatunki mają różne wymagania cieplne. Większość gatunków psotników można znaleźć w warunkach naturalnych jak: gniazda ptaków, w szczelinach, pod korą drzew i na liściach. Natomiast te gatunki, które są uważane za szkodniki są szeroko rozprzestrzenione i często znajdowane w magazynach, fabrykach produktów spożywczych, w muzeach jak również w domach i sklepach. Tam atakują produkty pochodzenia roślinnego i zwierzęcego włączając przechowywane produkty spożywcze, skórę, produkty drewniane a nawet książki. Wśród licznych produktów i materiałów, które mogą być porażane przez psotniki są następujące: orzechy, czekolada, mączka rybna, guano nietoperzy, mleko w proszku, książki i eksponaty muzealne, nasiona roślin oleistych, przetwory zbożowe, pyłek, salami, suszone mięso, magazynowane ziarno, nasiona buraka cukrowego, drożdże a nawet wilgotne opatrunki.

Biologia, rozwój

Samice niektórych gatunków mogą się rozmnażać bez zapłodnienia, partenogenetycznie. Samce są wtedy karłowate lub brak ich zupełnie. Płodność samic sięga 200 jaj składanych pojedynczo, 1-3 dziennie. Przyklejane są do podłoża, Niektóre gatunki żyjące poza domami składają jaja w złoża i okrywają jedwabnym zwojem nitek. Gładkie, perłowo ­białe jaja lęgną się po 1-2 tygodniach. Pojawiające się nimfy przypominają dorosłe owady. W zależności od gatunku 3-8 razy linieją i po około 15 dniach lęgną się dorosłe. Z każdym następnym linieniem nimfa staje się oraz bardziej podobna do dorosłego, gdyż ich oczy, czułki i skrzydła (jeśli obecne) zaczynają się wykształcać. Warunki otoczenia i rodzaj pokarmu wpływają na szybkość rozwoju psotników. Cykl rozwojowy kończy się zwykle w ciągu miesiąca, a dorosłe żyją do 6 miesięcy.

Zwalczanie

Ze względu na to, że porażenie przez psotniki może się łatwo powtarzać, trudne są one do zwalczenia insektycydami. Najskuteczniejszą metodą zwalczania jest intensywne wietrzenie i utrzymywanie niskiej wilgotności, co sprawia, że nie zachodzi rozwój pleśni, ich źródła pokarmu. Psotniki są wrażliwe na bardzo liczne insektycydy. Problem polega jedynie na tym, aby zapewnić kontakt szkodników z insektycydem, aby nastąpiła ich likwidacja. Stosuje się głównie preparaty opryskowe o działaniu kontaktowym.

Źródło:
http://www.themar.com.pl/weterynaria/szkodniki/psotniki-gryzki-wszy-ksiazkowe


Psotnik zakamarnik

Wszelkie informacje na temat tylko tego stworzenia wpisujemy na przygotowanym specjalnie do tego forum

http://www.pest.pl/index.php?mod=czytaj&topic=282






Autor: kris    napisany: 22.10.2011 / 19:16:26   
Do problemu z psotnikami, poprostu trzeba się przyzwyczajić i zaakceptować jako nowych nieszkodliwych lokatorów, choć wizualnie drażniących. Moje już powolutku przestają mi przeszkadźać. Mam jdnak kolejny problem w naszy nowo wybudowanym domku. Jest u nas chyba tak fajnie, że jakieś kolejne zwierzątka chcą z nami zamieszkać. pojawiły się głównie na parapetach wewnątrz, jak i na zewnątrz. Zwłaszcz w słoneczne dni od strony poludniowej. Wyglądają jak małe, czarne kropki, do 2mm wielkości, po rozgnieceni zostaje żółta plamka. Dodam że dom mamy docieplony styropianem, jakieś ptaszki starają się zagnieździć pod dachówką i mieszkamy już od roku. Był bym bardzo wdzięczny za jakąkolwiek informację cóż to za nowy lokator się do nas wprowadza. Bardzo mi zależy na informacji, poniewaz mamy maleńkie dziecko.
Pozdrawiam wszystkich tępiących

Autor: arczi    napisany: 12.01.2012 / 18:57:38   
A u mnie w mieszkaniu zamieszkały małe robaczki, wyglądem przypominające małe żuczki. W całym mieszkaniu położony jest parkiet dębowy z lat 80-tych. Żuczki te chętnie wykorzystują wolne przestrzenie między deskami do zamieszkania gdzie lęgną się malutkie larwy, które po jakimś czasie porzucają pancerzyki i przeobrażają się w dorosłe " żuczki ". Problem mój polega na tym, że po kilku dniach spędzonych w necie (zidentyfikowałem je jako - szubak - niekoniecznie szubak dwukropek), nie znalazłem skutecznej rady na likwidację tego owada. Tylko proszę nie pisać, żebym zerwał parkiet , ponieważ to nie wchodzi w rachubę.
Wszystkie szczeliny w parkiecie staram się wypełniać środkami do tego przeznaczonymi, często odkurzamy i myjemy podłogi lecz mimo tego problem nadal istnieje. Niedługo przyjdzie na świat mój synek i chciałbym przed Jego urodzinami uporać się z z trudnym przeciwnikem . Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

Autor: ewa    napisany: 22.01.2012 / 23:51:38   
ja mam problem z muchami od sąsiadki które wchodzą przez kratkę wentylacyjną do naszego mieszkania takie małe , nie wiem jak sobie z nimi poradzić , poza tym smród dekikatnie powiedziawszy od tej pani sie wydobywa z mieszkania jest rozwalający , dodam że to pani nauczycielka magister od siedmiu boleści

Autor: Ulka    napisany: 24.01.2012 / 10:16:08   
Serdecznie dziękuje za pomoc w znalezieniu odpowiedniej ekipy do walki z tymi przeklętymi Psotnikami. Skorzystałam z pomocy firmy dercol. Wykonali oprysk w mieszkaniu i stopniowo z dnia na dzień znikały aż znikły. Doprowadziły mnie prawie do furii setki metod wykorzystanych z forum. Wreszcie koniec, mam tylko nadzieje ze na zawsze.

Autor: Psotnik    napisany: 23.07.2012 / 15:47:12   
Wszelkie zapytania, informacje dotyczące Psotnika Zakamarnika omawiamy na forum:

http://www.pest.pl/index.php?mod=czytaj&topic=282

Autor: paula    napisany: 23.06.2013 / 19:48:41   
Witam ja mam w całym domu małe białe robaczki wielkości mniejszej niż 1mm. Zauważyłam je na czarnym oparciu fotela bo było ich kilkadziesiąt na małej powierzchni. rozejrzałam sie po domu i są wszędzie... jak sie dobrze wpatrze i przez chwile postoje w jednym miejscu zauważam że to sie rusza POMOCY

Autor: joasia    napisany: 17.07.2013 / 10:28:49   
Mnie już z dwóch mieszkań udalo sie ich pozbyc za pomoca tego srodka www.konieckaralucha.cba.pl . Naprawde polecam

Autor: Kotka    napisany: 29.07.2013 / 13:58:18   
U mie w domu też jest ten robak. Ja mieszkam na wki .Gdy przyjeżdżam z miasta i usiąde sobie na krzesło w pokoju i włącze komputer skaczą mi po nogach i gryzą tak mocno że się po nich drapię. Ostatnio zabiłam 4 takie robaki i z nich tylko wypłneła krew nic więcej w nich nie było. Co to są za robiale jak się nazywają? Proszę o dpowiedź.

Autor: Przerażona    napisany: 18.08.2013 / 21:49:39   
Witajcie.. u mnie w domu chyba też... żaden specjalista mi tego nie oglądał, ale opis pasuje, zdjęcia też. Jestem załamana, od paru dni mam nadzieję, że to jest jakiś koszmar i że się z tego obudzę. Mam panele na podłodze, oraz szafy wnękowe i "zwykłe" meble.. przeraża mnie myśl, że to wejdzie w książki czy szafy z ubraniami albo naczyniami - a może już tam jest.. (chociaż nie widzę).
Tymczasem proszę o pomoc, porady.. Mogliśmy to przenieść ze starego mieszkania do nowego, bo w starym też są i to w ogromnej ilości (dawno tam nie zaglądaliśmy, a to co zobaczyliśmy w zeszły weekend było straszne). Tam chyba nie obejdzie się bez specjalistów, póki co wszystko wysprzątane, meble poodsuwane, listwy i parapety spryskane Raid Max (taki żółtawy, bo czerwonego nie było, ale ten też jest na owady biegające).
W nowym mieszkaniu (nowy blok, niedawno oddany..) wydaje się, że jest ich mało, głównie w łazience, ale nie wiem skąd wychodzą. Mam tam wszystko w kaflach, jest jedna szafka i blat, może być ze stamtąd? Może być np. z wentylacji?
Czy ktoś kto stosował Raid lub inne środki może napisać gdzie dokładnie pryskał, ustawiał płytki itp? Czy mogę spryskać np. w szafach? Czy po spryskaniu po paru godzinach mogę wrócić do domu i tam spać? Czy można stosować w aneksie kuchennym (podłoga)?
Jeśli byśmy zdecydowali się na oprysk przez firmę - jak to wygląda? muszę powyciągać rzeczy z szaf?
Przepraszam za długiego posta, ale zaczynam wariować :(

Autor: szka81    napisany: 22.10.2013 / 7:19:57   
Może ktoś ma jakieś nowe doświadczenia z walką z psotnikiem zakamarnikiem, właśnie borykamy się z tym problemem, który jest niezwykle uciążliwy zwłaszcza gdy w mieszkaniu jest małe dziecko, proszę o pomoc, o jakies rady, może jak ograniczyć populację, bo już z tego co czytałam likwidacja totalna jest chyba niewykonalna....

Autor: Vivid    napisany: 02.11.2013 / 1:34:54   
Przeczytałam całą historię psotnika tutaj i jestem załamana - przez rok w nowym, deweloperskim mieszkaniu ignorowałam problem, bo myślałam, że jak ściany po budowie doschną, to sam się rozwiąże. Robaczki widywałam tylko na podłodze w łazience i ścianach w aneksie kuchennym. Od wczoraj widzę też je w dużych ilościach na blatach i w szafkach, na naczyniach. Umyłam wszystko, mając świadomość, że to i tak nic nie da i powoli popadam w paranoję :(

Autor: ilonka    napisany: 10.12.2013 / 20:07:57   
Jakaś inwazja czy co? Brrr. Nie lubię/boję się robali i mam dreszcze, gdy je widzę, ale też niestety jestem właścicielem psotników. Wprowadziłam się do mieszkania w bloku (panele na podłodze, niektóre z dziurami po wywalonym kaloryferze...), i zaczęło się od łazienki. Myślałam, że z dziur w fugach wychodzą jakieś "dzieci" rybików. Potem zauważyłam to w kuchni i chwyciłam za lupę. Kształt butelki znanego napoju gazowanego... Kolor jasny brąz. Wymyłam całą kuchnię, łazienkę, wypsikałam całą dostępną chemią... i potem zauważyłam taki sam problem w sąsiadów i nawet w domku u kuzynki z sąsiedniego miasta. Czym to wytępić? Da się w ogóle, jeśli to opanowało nie tylko moje mieszkanie? Czy my tego nie przenosimy, jak wirusy, np. na ubraniach, do innych mieszkań? Załamka :( Na szczęście ponoć psotniki są niegroźne, więc chyba się muszę przyzwyczaić. Symbiozy nie będzie, ale komensalizm wskazany. Bo nie chcę myśleć o naszym bytowaniu jak o pasożytnictwie, ponieważ - jak wspominałam - nie lubią/boję się robali. Brrr PS: Co ciekawe - nie boję się pająków!!! I tak sobie myślę, że może załatwię sobie jakiegoś pajęczaka na sufit. Może on mi pomoże w walce z owadami?A!!! Co jeszcze mi się dziwnego nasunęło - miałam kiedyś sporo rybików i udało mi się ich pozbyć. Ale wtedy nie było tylu psotników. Teraz jest sytuacja odwrotna. Czytałam gdzieś, że rybiki zjadają pozostałości karaluchów (martwe części), ale czyżby też czyściły dom z innego paskudztwa??? Hm...

Autor: 888    napisany: 16.12.2013 / 10:53:23   
Witam,

U mnie prawdopodobnie gryzki tez znalazly odpowiednie warunki, bo widze je przy listwach podlogowych, i niestety doszukalam sie ich nawet w mojej szafie z ubraniami. Od razu wszystko wyrzucilam na mroz, a pozniej masowe pranie. Odkurzylam, octem przemylam (okropnie smierdzialo), a teraz zakupilam RAID na wszelakie chodzace robale, bo co chwile znajdywalam je i tluklam papierem. Wilgotno w domu nie mam, wiec nie mam pojecia skad one sie wziely.

Opis psotnikow jak najbardziej sie zgadza: male, 1-2 mm, od koloru przezroczystego, po bialy az do jasnobrazowawego. Na szczescie nie gryza ludzi, z tego co zauwazylam na sobie. Ale i tak ohyda. Te wieksze moga troche odskakiwac, wiec uwaga!

Mam nadzieje, ze sie ich pozbede. Nie widze przyszlosci mieszkania z nimi. Chociaz dom jest juz dosc stary, to moze wezme pod uwage mozliwosc przeprowadzki, jesli nic nie zaskutkuje. Jest juz drugi dzien po psikaniu RAID'em, i jak narazie ich nie widze. Moze je odstraszylam, zobaczymy.

Pozdrawiam i zycze sukcesow w likwidacji robactwa.

Autor: Małgosia    napisany: 12.01.2014 / 0:15:21   
Przejrzyjcie swoje kwiaty doniczkowe, u mnie 2 kolonie znalezione właśnie w dużych stojących na podłodze kwiatach, a dokładniej w ziemi, w której jak wiadomo lubią rozwijać się pleśnie !!! Jeszcze nie wiem jak ich się pozbyć, właśnie włożyliśmy do ziemi środki na inne owady, ale nie wiem czy zadziała. Bardzo bym chciała bo jeden kwiat ma wartość sentymentalną i nie może mu się nic stać ! Wszystkim i sobie - powodzenia :)
Jeśli ktoś zna sposób na pozbycie się tego dziadostwa niech da znać.

Autor: Sara    napisany: 11.02.2014 / 18:45:09   
U mnie te robactwo też niestety sie pojawiło;/ chyba próbowałam już wszystkiego na nie i dalej sobie pełzają a najgorsze jest to ze sa zaraz przy łóżku. Raz spadła mi w nocy kołdra, rano ja wytrzepałam a ich tam było z 10. Pomocy nie chce mieć takich przyjaciół na noc

Autor: tercia    napisany: 12.02.2014 / 0:07:40   
Witam.mam w mieszkaniu jakies robactwo.nie wiem jakie..wychodzi tylko jak zgasze swiatlo.2 razy mnie to juz ugryzlo bol byl jak od pokrzywy..co to moze byc? dodam ze w mieszkaniu mam boazerie..pozdrawiam.

Autor: Jula    napisany: 09.03.2014 / 0:04:28   
Witam. Niestety u mnie rowniez pojawily sie te robaki. Maja mniej niz 1mm, chodza po scianach i podlodze. Z panstwa opisow wynika ze jest to prawdopodobnie psotnik zakamarnik. Czy wietrzenie pomieszczen w ktorych wystepuja wystarczy? Nie chce caly czas wpatrywac sie w sciane...

Autor: Ania    napisany: 18.03.2014 / 20:27:22   
Z doświadczenia mogę powiedzieć o małych ciemnych robaczkach, żyjących w meblach, niestety gryzą chyba nazywały się prusaki. Kiedyś wróciłam z urlopu i po pierwszej nocy przespanej w łóżku, które miałam od 2 lat znalazłam na ciele ponad 12 ukąszeń. Zaczęłam szukać i okazało sie, że w zakamarkach wersalki, zwłaszcza w miejscach zszycia materiałów miałam małe ciemne robaczki. Kiedy się je zabijało robiła się czerwona plama pewnie od ich krwi. Łóżko a dokładniej miejsca gdzie przesiadywały robaczki spryskałam dużą ilością Raida i dodatkowo zostawiłam w pokoju płytkę na owady Bros. Pokój zamknełam, uszczelniłam drzwi i przeczekałam cały dzień. Nigdy więcej nie wróciły.

Autor:    napisany: 18.03.2014 / 20:29:28   
Acha i jeszcze jedno, uaktywniają się w nocy jak jest zgaszone światło. W dzień nie wiedziałam, że w ogóle są. Niestety nie wiem skąd się u mnie wzięły.

Autor: Gosia    napisany: 22.03.2014 / 14:42:10   
Aniu, ten robak który ty mialaś w wersalce to pluskwy

Autor: grzechu    napisany: 23.03.2014 / 22:32:38   
Cześć,

Właśnie wprowadziłem się do nowego pokoju w starym budynku. Niestety na ścianie jest trochę grzyba (może ok. 2-4% ścian), pokój przez ostatni rok pełni raczej funkcje rupieciarni.
Niepokoi mnie to, że znalazłem w łóżku (tylko w łóżku), bardzo małe (ok 2-3 mm) i bardzo twarde, podłużne powiedzmy to kokoniki. Wszystkie są w kolorze czarnym, poupychane są w szczelinach łóżka m.in. przy łączeniu drewnianych elementów, ale także pod materiałem który zszywkami przyczepiony jest do drewnianej konstrukcji. Bardzo ciężko je stamtąd wysypać.
Odkryłem je gdyż mam bardzo poważny uraz, wręcz strach, przed pluskwami z którymi walczyłem kilka miesięcy i teraz dokładnie oglądam wszelkie zakamarki. Przy czym to co odkryłem pluskwą na pewno nie jest.

Autor: Daphnia    napisany: 26.03.2014 / 14:19:30   
a ja mam mrzyki i nie wiem jak się za nie zabrać ;( Znalazłam skorupki po larwach spanikowałam, że to pluskwa, ale na parapetach okiem pojawiły się czarno-brązowe żuczki, jestem pewna, że to carpet beetles. Czy wkładanie ciuchów po praniu spowrotem do szaf jest bezpieczne? Kupiłam kulki naftaliny podobno pomaga. Nie mam pojęcia czym wypryskać zakamarki. Mieszkam w UK trochę to potrwa zanim sprowadzę z Polski jakiś RAID. Jeśli ktoś ma z nimi doświadczenie, możecie mi powiedzieć jaki w ogóle RAID podziała na te parszywe żuczki? Czym jeszcze można z nimi walczyć? Źródło wylęgarni niby wyrzuciłam, ale mogły się rozleźć wszędzie. Czy gorąca para z żelazka je zabija? Gdzie ich szukać?

Autor: marcin    napisany: 05.04.2014 / 12:05:14   
Witam od kiedy zrobilo sie ciepło to na scianie przy oknie pojawilo sie pelno malutkich czarnych robaczkow ktore wygladaja jak kropka wielkoci 1mm lub mniej ,przechodza nawet przez okna,czasem sa nieruchome a czasem chodza ,ktos wie co to moze byc,mieszkam w kamienicy i jest wiele odkrytych cegiel wiec pewnie tam sobie urzeduja czytalem sporo na necie i nie wiele sie dowiedzialem ,jak sie je zgniecie zostaje ciemny slad, pryskalem to brosem to je zabil ale pojawiaja sie nowe, dzis jest chlodniej to ich nie widac, od 2 dni wszystko mnie swedzi ,nie wiem czy to od tego prosze pilnie o pomoc jak sie tego pozbyc has20@wp.pl dzieki

Autor: Asiulinda    napisany: 06.04.2014 / 16:32:16   
Heja, a jeśli chodzi o zakamarnika. To czy wie ktoś może jak bardzo są groźne oprócz tego, że chodzą tam gdzie się kładzie chleb ??? Czy larwy albo inne pochodne zakamarnikowe dziadostwo nie szkodzi domownikom. Mam dzieci 5 lat i 7 miesięcy.


Pozdrawia i czekam na odp.

Zaczynam walkę !!!

Autor: bozka62    napisany: 24.05.2014 / 7:33:04   
Hallo ,ja od roku znalazlam u siebie w kuchni tez takiie robaczki czarne i male ,jstem czysta osoba ale mimo tego nie moglam ich calkowicie wytepic, od pol roku mam nowa kuchnie i te robaczki znowu sie pojawily jestem w szoku ale sprobuje znowu wszystkie otwarte produkty dobrze zamykac zeby zobaczyc z kad one wychodz .ja mysle ze my kobiety to przynosimy do naszych domow z kupionymi produktami ,zauwazylam w papryce slodkiej w knakenbrot ,stare suche produkty i wszystko wyrzucilam sprubuje teraz wszystkie otwarte produkty szczelnie zamykac a moze to pomoze ,prosze rowniez sprubowac,metoda prosta i nic nie kosztuje

Autor: martka    napisany: 30.05.2014 / 8:09:00   
Dom zbudowany IV 2012. W sierpniu 2013 wprowadzka. Sciany ocieplone styropianem i fundamenty tez z tym ze cienszy .Po obejrzeniu domu na łaczeniu stryropianu jest brak gipsu zwiazku z tym mam pytanie czy mrowki moga tedy wchodzic do domu?
Trzy tygodnie temu pojawiły sie w salonie mrówki .Tydzien temy wyszły w pod listwy panelowej u syna w pokoju( posypane proszkiem do pieczenia i kratka na mrówki).kupiłam spray AROX wypryskałam całe mieszkanie (listwy przypodłogowe), efekt po południu mrowki w kuchni, pod wieczór znów u syna, poajwiły sie pare sztuk jakis robaków. Tego samego dnia wymyłam octem całe podłogi jak i w kuchni meble(brak w szafkach) a Mrówki wychodz teraz z innego pomieszczenia.Wczoraj łazi l po kuchni robak, coś jak rybik tylko bez panerza długość 7mm i miał dużo nóżek i jak podeszłam to bardzo szybko uciekał.takiego samego znalazałam pod dywanikiem w lazience( umyałam woda i domestosem kafelki). Pomocy boję sie aby dzieci mi nie pogryzły.

Autor: iwka    napisany: 30.05.2014 / 19:55:24   
Witam te robaczki to prusaki których cięzko sie pozbyc są szybkie i wyłazą w nocy u nas miała cała kamienica zadne środki nie działały a jake działały to tylko na chwile i mielismy gazowanie gazem mieszkan i pomogło ale teraz znowu 7ie pokazują to obrzydliwe robactwo wejdzie wszedzie

Autor: KASIEŃKKKA    napisany: 10.06.2014 / 1:14:01   
to nie sa zadne psotniki to sa RYBIKI WPISZCIE W GOOGLE GRAFIKA HASLO RYBIKI IZOBACZCIE CZY WASZEROBACZKI WLAZIENCE TAK WYGLADAJ

Rybiki cukrowe to malutkie (2-4 mm), połyskliwe, ruchliwe owady bezskrzydłowe - przybyły do nas z krajów subtropikalnych prawdopodobnie w latach dwudziestych, bo w tym okresie znajdujemy pierwsze wzmianki o ich istnieniu. Prawdopodobnie przywiezione zostały z jakimś transportem ziarna, mąki czy ryżu. Zjawiły się zresztą nie tylko w Polsce, ale w całej środkowej Europie. Żyją krótko, bo tylko 1 rok, ale rozmnażają się szybko, jeśli spełnione będą trzy warunki: ciepło, ciemno i wilgotno.

Nowoczesne osiedla z centralnym ogrzewaniem, nie tylko mieszkań, ale i klatek schodowych, piwnic oraz strychów, dużym zagęszczeniem mieszkańców, a więc i dużą ilością odpadków jedzenia - to idealne warunki dla rybików. A jeśli na dodatek zapracowana pani domu nie zadba o porządek i czystość w kuchni i łazience, jeśli wskutek awarii jednej rury w całym pionie dostanie się woda pod położoną na podłodze wykładzinę PCV - można być pewnym, że w takim mieszkaniu rybiki znajdą idealne warunki rozwoju. Czy są jakieś metody zwalczania rybików? Czy sytuacja jest beznadziejna i pozostaje nam tylko "pokochać rybiki?"

Przede wszystkim w każdym mieszkaniu można doprowadzić do obniżenia temperatury, żeby panujący w nim klimat nie przypominał subtropiku. Ponadto wszelkie kąty i kąciki powinny być zawsze bardzo starannie wymiecione i oczyszczone. Wszystkie szpary i dziury - zalepione gipsem lub silikonem, miejsca zawilgocone - wysuszone, a jeśli wilgoć panuje pod lentexem, to i wykładzinę należy wysuszyć. Im mniej zakamarków i miejsc zaciemnionych, im chłodniejsze i bardziej suche powietrze - tym mniej szans na rozmnażanie się szkodników. W mieszkaniach, w których pokazuje się ich dużo, cukier, mąkę i kasze trzeba trzymać w szczelnych puszkach lub szklanych, dobrze zabezpieczonych słojach.

Jeśli w mieszkaniu jest wykładzina PCV i rybiki pod nim się gnieździły, można nieco ją podnieść i spryskać preparatem np. "ABC DELTA". Pamiętajmy, że środki owadobójcze stosowane mogą być tylko tam, gdzie nie ma małych dzieci i zwierząt domowych.

Natomiast można i należy stosować domowe sposoby zwalczania rybików, jak np. rozkładanie na noc kawałków grubej tektury posmarowanej sztucznym miodem w miejscach często odwiedzanych przez te owady. Rano taką tekturkę oblepioną rybikami należy wrzucić do pieca albo zalać w wiadrze wrzącą wodą. Można też rozsypać mieszaninę cukru pudru z boraksem. Po pewnym czasie, kiedy zginie cała "rodzina" gnieżdżąca się w mieszkaniu, słodkie pułapki przestaną być potrzebne. Aż ... do dnia, kiedy jakąś rurą czy szparą przywędruje następna para rybików. Wtedy należy znowu rozpocząć wykładanie słodkiej tekturki lub wysypywanie cukrowo-boraksowej mieszaniny. "

Autor: paula    napisany: 13.07.2014 / 1:28:28   
Witam serdecznie i proszę o pomoc. Niedawno pojawily sie u mnie robaczki w kuchni, sa dlugości ok 1mm i koloru jasnobrazowego. Sa wszedzie, znalazlam je w pojemnikach (plastikowych) z ryzem, kasza, cukrem, maka, bulka, nawet w papierowych opakowaniach na kapsulki do kawy. Nie wiem co robic. ktos moze pomoc w okresleniu co to za robak i jak go zwalczyc?

Autor: asidlo78    napisany: 15.07.2014 / 6:08:06   
Mam pytanie. Czy młode karaluchy lub prusaki są mniejsze niz 1 mm?

Autor: culmduq    napisany: 26.07.2014 / 14:49:01   
EBuHYU frdlluxdncsz, [url=http://egkvdtycjabe.com/]egkvdtycjabe[/url], [link=http://fmxrbjmtnptt.com/]fmxrbjmtnptt[/link], http://zedzrxgarmmp.com/

Autor: Kladzia    napisany: 06.08.2014 / 17:38:13   
Paula - to są wołki zbożowe. Miałam te robaki jakieś pół roku temu u siebie w kuchni. Przyniosłam je razem z kaszą jęczmienną (zapakowaną w kartonowe pudełko) ze sklepu. Wystarczyły dwa tygodnie i te cholerstwo przeniosło się na wszystkie szafki w kuchni. Żeby się tego pozbyć musisz wyrzucić wszystkie produkty zbożowe z szafek (nawet opakowania nierozpoczęte). Innej rady nie ma !!!! No i trzeba zdezynfekować szafki (ja robiłam to octem. Im szybciej to zrobisz - tym lepiej. WOłki potrafią szybko przenosić się na pokoje (szafy z ubraniami) bo latają. Życzę powodzenia w walce z tymi gnidami !!!

Autor: Bartek    napisany: 11.08.2014 / 19:16:23   

Autor: Patryk    napisany: 13.08.2014 / 12:49:13   
Zauważyłem takie plamki na początku na panelach w okolicy listew. Jest taka skorupka czarna a po zdrapaniu jest plamka, której się nie da zmyć. Prześcieradło zwisało z łóżka tuż nad listwami i prześcieradło też jest przyozdobione, pojedyncze kropki sa na poduszkach i oknie. Co może zostawiać po sobie te plamki ?

http://pics.tinypic.pl/i/00563/5mui8zpn3krn.jpg

http://files.tinypic.pl/i/00563/eabz0a5znqt3.jpg

http://pics.tinypic.pl/i/00563/0q35whyy8abh.jpg

http://images.tinypic.pl/i/00563/a4k3j52x7gja.jpg

Autor: Bożena    napisany: 04.10.2014 / 12:43:24   
Hej, u mnie w nowym domu, mieszkamy 2 lata, w ostatnim czasie zauważyłam małe milimetrowe robaczki, jedne są jak ślad ukłucia szpilki i się poruszają, trzeba się oczywiście dobrze przyjrzeć oraz ciut większe , ok. 2 mm, szybsze i reagują na ruch, bo chcą uciekać. Zwykle znajduję je na ścianach, białe ściany więc widać. Są praktycznie w całym domu. Najliczniej znajduję na ścianach zewnętrznych , bliżej okien, m.w. od podłogi do ok. 2 m wysokości. , tak wzrok mi sięga, może są i wyżej choć też szukam i czasem coś sporadycznie znajdę, są zwinne, lekkie, czasem albo skaczą albo odfruną ( nie wiem dokładnie, bo jak nie zgniotę , a tylko wystraszę - to już ich nie ma) . Kolor brązowy i jasno brązowy. Nie są płaskie, lecz patrząc z boku są lekko zaokrąglone, patrząc z góry to mają główkę i odwłok troszkę szerszy. Znajduję je w ciągu dnia, nie chowają się w zakamarkach, ale łażą wszędzie po ścianach, na podłodze nie widać, bo mam brązowe dechy. Czyli wydaję się , że to nie nocne stwory. Złapałam takiego w plastikowy pojemnik, nie było łatwo, nie chciał wejść na plastik, czuł zagrożenie, udało się, oddałam do badania do sanepidu, czekam na wynik, na pewno napiszę co to jest za świństwo. Mam taką teorię na razie, że one lubią wilgoć, biorą się chyba z łazienki i potem przemieszczają się po całym domu w kierunku wilgotnych msc.,które w okresie zimna i deszczów znajdują na zewnętrznych ścianach bliżej okien. My wilgoci nie mamy, ale te ściany są zimne, być może te robactwa tak to czują. Nie znajduję ich na ścianie kominka. Dużo znalazłam w łazience, blisko spłuczki podtynkowej.w łazience nie ma okna. Tam po kąpieli zawsze będzie wilgotno, jeśli się nie wytrze, a nie zawsze jest czas. To jest walka z wiatrakami. Wczoraj odkryłam msc. przy wannie gdzie zbierała się woda i jest mały grzybek (jedyne takie msc w domu) . Tak nam wannę ustawili, że woda w tym msc. nie odpływa i nie schnie. Może to jest źródło ich wylęgarni. Myślę, że trzeba dobrze wietrzyć mieszkanie, nie tyle chłodzić, co wietrzyć, cyrkulacja powietrza musi być dobra. No i sucho, najlepiej osuszyć mieszkanie. Piszcie ludziska, co o tym sądzicie, mnie już brakuje sił.

Autor: Dombro    napisany: 17.10.2014 / 0:01:13   
Witam,
poszukuję przyczyny ukąszeń na ciele mojegodziecka.
Ukąszenia wygladają jak po komarze. wszystko wskazuje na pluskwy - tylko brak śladów ich bytności (brak odchodów, skorup, no i nie mogę namierzyć żadnegoosobnika) dodam jeszcze że mieszkamy w tym domu drugi rok, meble nowe. po wnikliwych ogledzinach pokoju malca napotkałem na dwuch potencjalnych winowajców.

http://fotowrzut.pl/JKK6PRRI6H

pierwszy to chyba "psotnik" ale one nie powinny kąsać ludzi. rozmiar ok 1mm kolor prawie przezroczysty. chyba że to nie psotnik tylko "larwa pluskwy stadium drugie" ale w tedy chyba powinno mieć zagięte czułka.

a drugie to jeszcze nie wiem.

prócz tego nic sie tamnie dzieje - nic nie lata szczególnego nic nie łazi, pozukiwania zazwyczaj przeprowadzam około północy - z żarówką 60 w reku. wiec wydaje sie że powinienem zobaczyć podejrzane towarzystwo.

POMOCY.

Autor: ola    napisany: 05.11.2014 / 22:55:39   
https://lh5.googleusercontent.com/-NxrkMAY-Gnc/UAsIsPFVMrI/AAAAAAAAFWg/tGOXr1B991U/s800/IMG_3595.JPG
tak wyglądają robaki, które pojawiły się u nas. A dokładnie u mojego sześciolatka w pokoju. Nie wygląda mi to na psotnika. Szukam odpowiedzi i rady jak się tego pozbyć z domu. Robale są brązowe, małe (około 2 mm), strzelają jak zabijam je paznokciem (myślała, że to pchły, ale nie skaczą tylko jak nie wceluję to jakby odskakiwały). Boję się, żeby nie opanowały mieszkania. Mieszkamy w bloku, na poddaszu, wcześniej tego nie było. Mamy położone panele i na ścianie przy której wędrują (łażą po podłodze) jest regips. To miejsce przy kaloryferze. Błagam o pomoc.

Autor:    napisany: 18.12.2014 / 1:22:31   



Rozpocznij nowy temat

DDD partnerzy
DDD ankieta
Naszą witrynę
odwiedzono już:
1171005 razy.

Jakiego rodzaju usługi najbardziej Cię interesują?
Deratyzacja
Dezynsekcja
Dezynfekcja
Fumigacja

Ostatnia aktualizacja:
09/04/2006
Copyright by DDD Grzonkowski 2005        projekt i wykonanie lifeweb.pl